Zakaz? Jaki zakaz!? Kibice Śląska zobaczą mecz z Wisłą
Kibice Śląska Wrocław zostali niedawno ukarani
zakazem uczestniczenia w dwóch najbliższych spotkaniach wyjazdowych
swojego zespołu. Jest to kara za ich zachowanie podczas starcia z
Zagłębiem Lubin, jednak już dzisiaj wiadomo, że fani mistrzów Polski ani
myślą stosować się do tego zakazu.
Kibice Śląska nie przejmują się zakazem i na mecz z Wisłą zamierzają stawić się sporą grupą
Śląsk
już w najbliższą niedzielę zmierzy się na wyjeździe z Wisłą Kraków, a
więc klubem, którego kibice są ze sobą zaprzyjaźnieni. Oznacza to, że
fani z Wrocławia i tak udadzą się do Krakowa i będą dopingować swój
zespół z sektorów gospodarzy. Aby otrzymać bilet z puli przeznaczonej
dla miejscowych, będą oni musieli wyrobić sobie specjalne Karty Kibica,
ale jak czytamy na portalu WielkiŚląsk.pl, nie jest to żaden problem.
„W
najbliższą niedzielę Śląsk zagra w meczu przyjaźni w Krakowie. Na to
spotkanie obowiązuje w teorii zakaz wyjazdowy nałożony na nas za mecz z
Lubinkami. W praktyce w Krakowie i tak będziemy na sektorach razem z
Braćmi z Krakowa…
To jednak nie wszystkie utrudnienia. Wojewoda
Małopolski w związku z odpaleniem pirotechniki na ostatnim meczu Wisły
zapowiedział zamknięcie części trybun stadionu Wisły i z Krakowa do
Wrocławia nie zostanie przysłana żadna pula biletów.
Na
stadionie Wisły obowiązują karty kibica. Wszyscy, którzy pojadą na mecz
Śląska z Wisełką będą musieli sobie takie karty wyrobić i na miejscu
zapatrzeć się w bilety.
Nowe karty kibica Śląska nie będą
uznawane w Krakowie. Obowiązują one tylko podczas oficjalnego wyjazdu na
sektor gości” – czytamy w specjalnym oświadczeniu na portalu kibiców
Śląska.
Warto dodać, że Śląsk Wrocław nie otrzymał od Wisły ani jednej wejściówki dla kibiców przyjezdnych na niedzielny mecz. Zakaz nałożony przez Komisję Ligi jest więc respektowany, ale tylko na papierze.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.