W ostatnim meczu 15 kolejki PKO BP Ekstraklasy Ruch Chorzów podejmie Radomiaka Radom.
Czy Ruch wygra pod wodzą nowego trenera?
Mecz z Radomiakiem będzie wyjątkowy z kilku względów. Beniaminek z Chorzowa po raz drugi wystąpi w roli gospodarza na Stadionie Śląskim. Ponadto na ławce Niebieskich w roli pierwszego trenera zadebiutuje Jan Woś, który przed tygodniem zastąpił Jarosława Skrobacza.
Woś nie musiał od zera poznawać zespołu, ponieważ był w sztabie Skrobacza. Pytanie tylko, czy w nowej roli wyciśnie z drużyny nowe soki.
– Kluczowe jest, aby drużyna znów w siebie uwierzyła. Do tej pory naszą siłą był monolit, na tym bazowaliśmy i musimy do tego wrócić. Chciałbym dotrzeć do każdego zawodnika, poznać jego zdanie na temat obecnej sytuacji i swojej pozycji w drużynie. W tym zespole jest potencjał i głęboko wierzę, że go wydobędziemy – zapowiadał Woś tuż po objęciu posady.
Radomiak jest bezkompromisowy na wyjazdach. W siedmiu dotychczasowych delegacjach Zieloni zanotowali trzy zwycięstwa i cztery porażki. Trener Constantin Galca będzie musiał ulepić jedenastkę bez Luisa Machado, którego czeka zabieg artroskopii. Niezależnie od kadrowych braków to Radomiak będzie faworytem.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.