Zaległy mecz rozegrany, Wisła i Cracovia dzielą się punktami
Czwartek z Ekstraklasą przyniósł nam zaległe spotkanie Wisły Płock z Cracovią. Po niezbyt ciekawym dla oczu spotkaniu na tablicy wyników widniał remis.
Spotkanie Nafciarzy z Pasami zapowiadało się bardzo dobrze, w Płocku mierzyły się bowiem bardzo dobrze punktujące w tym sezonie drużyny z czołówki tabeli.
Niestety, choć tuż obok Stadionu im. Kazimierza Górskiego swój mecz w Lidze Mistrzów rozgrywała handballowa Wisła, najwyższy poziom rywalizacji nie udzielił się piłkarzom. Mecz nie należał do najciekawszych, a starcie zakończyło się bezbramkowo. Możemy więc mówić o dość sporym niedosycie. Po przebiegu spotkania mogą go czuć zresztą także i obie drużyny, którym brakło jakości z przodu.
Wisła zremisowała czwarty mecz z rzędu i kończy tym samym niezwykle udane domowe zmagania w tej rundzie. Do liderującego obecnie Górnika brakuje jej jedynie punktu. Cracovia zaś po pierwszym od sześciu spotkań zwycięstwie zapunktowała ponownie, co zapewne pozwala kibicom Pasów wierzyć w wyjście kryzysu.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.