Zamach na tradycję i historię czy słuszna droga? O co chodzi z nowym herbem Juventusu?
Nie milkną echa głośnej akcji Juventusu, który przed kilkoma dniami zaprezentował światu swoje nowe logo. Klub postanowił odejść od swojego tradycyjnego herbu, stawiając na prostotę i nowoczesność. Co było jasne do przewidzenia, wielu kibicom Starej Damy tego typu ruch nie przypadł do gustu.
Nowe logo Juventusu zostało przyjęte raczej negatywnie (foto: @juventusfcen)
Zmiana loga, i to tak drastyczna jak w Turynie, była bardzo szeroko komentowana praktycznie w każdym zakątku świata. Klub dopiął więc swego, ponieważ odzew tej operacji był ogromny i można się spodziewać, że o nowym herbie Juventusu będzie mówiło się jeszcze przez długi czas.
Głos w sprawie zabrał także w końcu Manfredi Ricca, czyli człowiek, który odpowiadał za stworzenie nowego logo. Jego zdaniem, wejście tego projektu w życie było wymogiem koniecznym. Włoch dał także jasno do zrozumienia, że w całym tym zamieszaniu chodzi głównie o pieniądze.
– Chodzi o bezustanny rozwój i zwiększanie wyników handlowych – powiedział, cytowany przez „Daily Mirror”. – Juventus nie chciał i nie mógł pozostawać w tyle, a nowe logo to tylko jeden z elementów większego planu – dodał.
– Kluby muszą wzmacniać swoje marki poza światem stricte piłkarskim. To proces tworzenia tożsamości, który jest nieunikniony. Wiele klubów ma herby, które powstawały w zupełnie innej epoce. Tymczasem świat cały czas się zmienia i oczekuje tego, że będziemy się do niego dostosowywać. Oczekiwania są całkiem inne – kontynuował Ricca.
Twórca nowego loga Starej Damy nie ma żadnych wątpliwości, że kibice po początkowym szoku i niechęci, zaakceptują w końcu zmiany i za kilka lat nie będą pamiętać o historycznym herbie, który będzie traktowany jako część wielkiej spuścizny Juventusu. – Rozumiem reakcję kibiców. To zupełnie normalne. Minie oczywiście trochę czasu zanim zrozumieją i się dostosują, ale robimy krok do przodu, a każda zmiana zawsze wzbudza kontrowersje – zakończył.