Zamieszanie z Wszołkiem: Agent nalegał na wyjazd piłkarza?
Przed ogromną szansą wyjazdu do Bundesligi stanął w ostatnich dniach Paweł Wszołek. Pomocnik Polonii Warszawa dał sobie jeszcze czas na podbijanie silnej ligi europejskiej. Z taką decyzją piłkarza nie mógł pogodzić się jego agent.
Decyzja Pawła Wszołka nie spodobała się jego agentowi
Do Polonii wpłynęła bardzo poważna oferta z Hannoveru 96. Czarne Koszule za 20-letniego gracza miały otrzymać 1,5 miliona euro, co pomogłoby w dalszym funkcjonowaniu klubu w trwającym sezonie. Do finalizacji transferu brakowało tylko zgody zawodnika oraz pozytywnych wyników testów medycznych.
Wszołek postawił weto i chce dokończyć sezon w Polonii. – Zostaję w Polonii, a na temat Hannoveru nie zamierzam się wypowiadać – powiedział wczoraj w rozmowie z naszym portalem. Gracz Czarnych Koszul chce ustabilizować formę i dopiero wyjechać do silniejszego klubu.
Agent piłkarza Jarosław Kołakowski robił wszystko, aby przekonać Wszołka do transferu. Złośliwi mówią, że agent nie może pogodzić się z utratą szans na zarobek w tym okienku transferowym wielkich pieniędzy z prowizji. Młody piłkarz nie chciał przesiadywać w nowym klubie na ławce rezerwowych. Teraz przez pół roku ma jeszcze czas na wzmocnienie. Na pewno zawodnika nie można potępiać za takie zachowanie, ale Kołakowskiego – jak najbardziej.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.