Do tej pory Javier Zanetti uznawany był za piłkarza ze stali. Argentyńczyk od 1995 roku występuje w Interze Mediolan i prawie zawsze był w 100 procentach gotowy do gry.
Swoim przygotowaniem fizycznym Zanetti wielokrotnie zawstydzał nawet o wiele młodszych od siebie zawodników. Argentyńczyk od wielu lat był filarem Interu, a poważne kontuzje i nawet drobne urazy zazwyczaj omijały go szerokim łukiem
To się zmieniło w ostatniej kolejce Serie A. W starciu z US Palermo Zanetti zerwał ścięgno Achillesa, a to oznacza kilka miesięcy rozbratu z zawodowym futbolem. Od razu pojawiły się informacje na temat zakończenia kariery doświadczonego zawodnika.
Jednak sam zainteresowany stanowczo zdementował sensacyjne doniesienia. – Chcę wrócić jeszcze silniejszy niż byłem do tej pory. Po prostu po wielu przebytych kilometrach musiałem zmienić opony. To na pewno nie jest koniec mojej kariery – podkreślił prawie 40-letni piłkarz.