Stacja Canal+ podjęła decyzję w sprawie Michała Żewłakowa. O krokach podjętych wobec eksperta telewizyjnego poinformował Michał Kołodziejczyk, dyrektor redakcji.
Zapadła decyzja ws. Michała Żewłakowa (fot. 400mm.pl)
Przypomnijmy, że były reprezentant Polski został w grudniu zatrzymany za spowodowanie wypadku. Jak się okazało, Żewłakow prowadził swój samochód pod wpływem alkoholu, a wydychanym przez niego powietrzu stwierdzono 1,6 promila.
Stacja zareagowała natychmiast i zawiesiła byłego piłkarza, a jak się finalnie okazało, będzie on nadal pełnić swoje obowiązki. Różnica polega na tym, że całe wynagrodzenia Żewłakowa będzie przelewane na konto fundacji, która zajmuje się pomaganiem ofiarom wypadków drogowych, które były udziałem nietrzeźwych kierowców.
„Wobec Michała wyciągnięte zostaną konsekwencje prawne przez odpowiednie organy państwowe. My szukaliśmy takiego wyjścia z zaistniałej sytuacji, które dając drugą szansę, nie rozmywałoby odpowiedzialności za to co się stało. Trzeciej szansy nie będzie” – poinformował Kołodziejczyk.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.