Afera koszulkowa trwa w najlepsze. Tym razem głos w sprawie zabierają członkowie zarządu PZPN, którzy według Grzegorza Laty są głównymi sprawcami całego zamieszania.
To zarząd właśnie według prezesa odpowiada za brak orzełka na koszulce, bo to zarząd na jednym z posiedzeń podjął taką decyzję.
– Nikt nas nie pytał o zdanie w sprawie usunięcia orła. Prezes przegina. Sam nabałaganił, to niech sam posprząta – grzmią jednak członkowie zarządu.
W zdecydowanej większości są to głosy anonimowe, jednak zdarzają się pojedyncze wypowiedzi sygnowane nazwiskiem.
– Ja już nie mam do niego siły. Gafa za gafą. Nie chcę już swoim nazwiskiem firmować jego błędów – mówi Zbigniew Lach, prawnik i członek zarządu PZPN z Krakowa.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.