Osasuna rozegrała świetny mecz i wpłeni zasłużenie pokonała Valencię 3:1 przed własną publicznością. Goście byli jedynie tłem dla poczynań podopiecznych Jagoba Arrasate. Dość powiedzieć, że czwarta drużyna poprzedniego sezonu La Liga oddała przez całe dziewięćdziesiąt minut tylko trzy strzały i tylko jeden z nich był celny. Osasuna blisko dziesięć (dziesięć!) razy więcej.
Nieoczekiwanie to piłkarze Osasuny lepiej weszli w mecz, jednak to goście z Walencji jako pierwsi trafili do siatki. W 14. minucie po składnej akcji, w której uczestniczył przynajmniej jeden zawodnik z każdej formacji (włącznie z bramkarzem) piłkę w siatce umieścił Rodrigo Moreno. Jaume Domenech zagrał długą piłkę spod własnej bramki na prawą stronę do Thierry’ego Correia, ten natychmiast zgrał głową do ustawionego w środku boiska Carlosa Solera. Soler po krótkiej wymianie podań z Gameiro posłał długą piłkę prostopadłą, której adresatem był właśnie Gameiro. Francuz przy dużej szczypcie szczęścia minął przy linii końcowej Raula Navasa i posłał futbolówkę wzdłuż pola karnego, na którą czekał Rodrigo. 28-latkowi pozostało nic innego jak tylko dostawić nogę i cieszyć się ze zdobytej bramki.
Kwadrans później Moreno z pewnością nie miał już powodów do radości, ponieważ za swoje bandyckie zachowanie (w pełni intencjonalnie i świadomie uderzył łokciem w głowę Pervisa Estupinana) arbiter Santiago Jaime Latre sięgnął po kartonik koloru czerwonego. Odtąd gra Valencii wyglądała jeszcze gorzej, co starała wykorzystać się rozochocona Osasuna.
I robiła to skutecznie. Raptem trzysta sekund potem pampeluńczycy odrobili straty. Uczynił to Oier, który będąc niepilnowany w samym środku pola karnego, przejął dośrodkowaną przez Rubena Garcię i skutecznie uderzył głową na bramkę strzeżoną przez Domenecha. Natomiast trzy minuty po rozpoczęciu drugiej odsłony meczu Osasuna wyszła na prowadzenie za sprawą gola Rubena Garcii. Hiszpański skrzydłowy zwiódł kryjącego go Correia, a następnie z bliskiej odległości oddał strzał głową po centrze Roberto Torresa. Domenech po raz był bez szans. Strzelanie zakończył Estupinan – Ekwadorczyk dobił odbitą przez bramkarza piłkę po małym zamieszaniu w polu karnym i ustalił ostateczny wynik spotkania.
Real Madryt obserwuje pomocnika. To piłkarz z Serie A
Real Madryt monitoruje rynek transferowy w poszukiwaniu wzmocnień na nowy sezon. Na radarze Królewskich znalazł się zawodnik jednego z włoskich zespołów.