Transfer Rodina jest, rzecz jasna, skutkiem przenosin Michała Helika do grającego na zapleczu angielskiej ekstraklasy Barnsley FC. W efekcie odejścia byłego młodzieżowego reprezentanta Polski na pozycji środkowego obrońcy drużyny „Pasów” powstał wakat, który został obsadzony właśnie wspomnianym wcześniej Chorwatem.
„Rozmowy w sprawie Michała były prowadzone od dłuższego czasu. Barnsley długo o niego zabiegało. Wiedzieliśmy, że możemy go stracić, dlatego się przygotowaliśmy. Też już dłużej rozmawialiśmy” – wyjaśnił szkoleniowiec aktualnych zdobywców Pucharu Polski – Michał Probierz.
Ostatnim pracodawcą Rodina był zespół z jego ojczyzny – NK Varazdin. W bieżącym sezonie ligowym rozegrał nawet dwa mecze w pełnym wymiarze czasowym. Mimo młodego wieku (24 lata) zdążył już grać w wielu miejscach: Cracovia jest jego dziewiątym (!) klubem. Wcześniej reprezentował barwy – między innymi – Perugii czy Zeljeznicaru.
„Cieszy mnie transfer do Cracovii. To dla mnie wielkie wyzwanie. Chcę pokazać, że zasługuję na grę tutaj i wejść na wyższy poziom wraz z zespołem. Mam bardzo dobre pierwsze wrażenie. Rozmawiałem z trenerem Probierzem. Wszystko idzie we właściwym kierunku” – powiedział w rozmowie z klubowymi mediami.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.