– Wynik mówi wszystko. Zagraliśmy bardzo słabe spotkanie, nie ma dla nas żadnych okoliczności łagodzących – po porażce 0:4 z Zagłębiem Lubin powiedział trener warszawskiej Polonii, Czesław Michniewicz.
– Nie stwarzaliśmy okazji do strzelenia gola. Po poprzednim meczu z Lechem coś pękło w drużynie. Zachowanie naszych kibiców? Musimy to oddzielić. Jesteśmy zawodowcami, przecież trybuny nie strzelają nam goli. To jest trudny moment dla klubu. Nie wiem, co będzie dalej – przyznał opiekun „Czarnych Koszul”.
– Było czuć napięcie i presję w drużynie. Po raz czwarty z rzędu kończymy mecz w osłabieniu. To jest problem. Nie wiem, z czego to wynika, ale widać, że zawodnicy nie wytrzymują ciśnienia. – podsumował Michniewicz.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.