Chodzi o Shumę Nagamatsu, który rozpoczął przygodę z piłką w Japonii, potem grał na Łotwie, a w 2020 roku przeprowadził się do Polski. Najpierw był ważną postacią ówczesnego klubu 3. Ligi (Świt Szczecin), w barwach którego miał 12 goli i 6 asyst w 35 meczach. Potem świetnie radził sobie w Zniczu Pruszków (92 spotkania, 21 bramek, 13 asyst), z którym awansował z 2. do 1. Ligi.
Latem 2024 r. Japończyk podpisał roczny kontrakt z Koroną Kielce, z opcją przedłużenia o kolejne 12 miesięcy. Na tę chwilę wystąpił 21 razy w pierwszym zespole (17 w Ekstraklasie, 4 w Pucharze Polski), zdobył po bramce i asyście. W tzw. międzyczasie zagrał w jednym meczu rezerw (dwa gole). W połowie kwietnia doznał kontuzji i opuścił cztery ostatnie spotkania.
Z tego, co słyszymy, latem Nagamatsu opuści Koronę, ale nowy kierunek jest jeszcze rozważany. Pomocnik ma zapytanie z klubu, który niebawem może awansować do Ekstraklasy.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.