Po świetnym początku sezonu, atmosfera w szatni Górnika Zabrze nieco siadła. Drużyna nie gra już tak efektownie, o czym mogli się przekonać wszyscy, którzy oglądali jej sobotnie starcie z Pogonią Szczecin.
14-krotni mistrzowie Polski zaledwie zremisowali z Portowcami, ale gorszy o wyniku był bez wątpienia styl w jakim sięgnęli po ten punkt. Adam Danch, kapitan Górnika zdradził, że w szatni padło kilka mocnych słów. – W pierwszej połowie słabo wyglądała nasza gra. W drugiej zaczęliśmy lepiej grać – powiedział.
– Szanujemy ten jeden punkt, ale jesteśmy rozczarowani, bo liczyliśmy na zwycięstwo i komplet „oczek”. W przerwie padły ostre słowa. Z kolei po meczu trener powiedział, że teraz liczy się tylko następne spotkanie – dodał Danch.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.