Zbigniew Boniek pominięty przez PZPN! Jest komentarz związku
W ostatni wtorek odbyła się gala z okazji 105-lecia istnienia PZPN. Po ceremonii mówi się o niedostatecznym uhonorowaniu byłego piłkarza i prezesa.
Zbigniew Boniek został zaproszony na galę. Siedział przy jednym stole z obecnym prezesem Cezarym Kuleszą, Prezydentem RP Andrzejem Dudą i prezydentem UEFA Aleksandrem Ceferinem. Uwagę przykuło to, że Boniek nie pojawił się ani przez chwilę w klipie federacji o historii polskiej piłki. To dość zaskakujące pominięcie człowieka, który jako piłkarz był filarem drużyny, która w 1982 roku zajęła 3. miejsce na mudnialu, a w czasach jego prezesury reprezentacja osiągnęła największy sukces w XXI wieku, czyli ćwierćfinał Euro 2016. Od sprawy postanowił odciąć się Kulesza:
– Klip zobaczyłem dopiero na gali. Sam byłem zaskoczony. Słabo wyszło. Nie powinno tak być – powiedział prezes.
Dyrektor Departamentu Komunikacji i Mediów, Tomasz Kozłowski zaprzeczył natomiast próbie wymazania Bońka z historii:
– Nikt nie gumkuje Zbigniewa Bońka. To niedopatrzenie i przypadek w natłoku przygotowań do tak dużej imprezy.
Odmienną tezę stawia dziennikarz portalu meczyki.pl Tomasz Włodarczyk. Dostrzega on pomijanie Bońka, które ma być związane z obawą o jego wpływ na przyszłoroczne wybory prezesa. Szczególną rolę ma tu odgrywać wiceprezes ds. operacyjno-finansowych, Henryk Kula. Według Włodarczyka, Kulesza ma również ambicje, by w kwietniu zająć miejsce Bońka w Komitecie Wykonawczym UEFA. W europejskim środowisku jego kandydaturę ma promować były sędzia i prezes PZPN Michał Listkiewicz. (AC)
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.