Przejdź do treści
Zbigniew Ćwiąkalski specjalnie dla PN: Nie byłoby gorączki, gdyby nie 47 dni zwłoki

Polska Ekstraklasa

Zbigniew Ćwiąkalski specjalnie dla PN: Nie byłoby gorączki, gdyby nie 47 dni zwłoki

Dopiero w środę dojdzie do ostatecznego ustalenia składu grupy mistrzowskiej w ekstraklasie, bo idea rozegrania barażu na neutralnym terenie nie zyskała akceptacji Podbeskidzia Bielsko-Biała. Dlatego tak ważna jest decyzja, którą w sporze między Lechią Gdańsk i PZPN podejmie Trybunał Arbitrażowy przy PKOl.

PZPN początkowo zakwestionował kompetencje Trybunału Arbitrażowego przy PKOl jako organu właściwego do rozpatrzenia skargi Lechii Gdańsk. Jak pan się zapatrywał na to stanowisko?

PZPN jest stroną postępowania w sprawie, więc może prezentować różne stanowiska. Natomiast Ustawa o Sporcie mówi wyraźnie, że w sprawach dyscyplinarnych możliwość odwołania od prawomocnych orzeczeń związkowych przysługuje do Trybunału Arbitrażowego, więc niczyja zgoda, aby tę sprawę rozpoznać nie jest potrzebna – twierdzi przewodniczący TA, Zbigniew Ćwiąkalski.

Piłkarski związek podnosił jednak, że to sprawa regulaminowa, a nie dyscyplinarna.

W skardze Lechii jest bardzo obszerna argumentacja prawna, z powołaniem się na literaturę międzynarodową i orzecznictwo Trybunału Arbitrażowego MKOl w Lozannie, która jasno wskazuje na to, że mamy do czynienia ze sprawą dyscyplinarną. Poza tym w punkcie 11 Podręcznika Licencyjnego jest mowa o karze odebrania punktów. A skoro nazywa się to karą, a na dodatek Komisja Licencyjna wchodzi w skład organów jurysdykcyjnych związku, które statut PZPN definiuje jako organy powołane do sprawowania władzy dyscyplinarnej oraz rozstrzygania sporów majątkowych i niemajątkowych, to rozpatrzenie tej sprawy jest jak najbardziej właściwością Trybunału Arbitrażowego. Gdyby chodziło o nieprzyznanie licencji, wówczas moglibyśmy mówić o sprawie regulaminowej. Natomiast orzekanie kar wiąże się z postępowaniem dyscyplinarnym. Ostatecznie jednak wątpliwości w tej kwestii rozstrzygnie skład orzekający wyznaczony do rozpatrzenia tej sprawy.

Rozmawiał pan w niedzielę z prezesem Zbigniewem Bońkiem. Na jaki temat?

Chciałem, żeby do rozprawy doszło w tym tygodniu, w połowie, ale zależne jest to od dobrej woli obu stron. Bo powinien zostać zachowany termin 7-dniowy powiadomienia obu stron na piśmie. A trzeba pamiętać, że od prawomocnego orzeczenia Trybunału Arbitrażowego przysługuje skarga kasacyjna do Sądu Najwyższego, gdyby w sposób rażący zostało naruszone prawo. A gdybyśmy nie zachowali terminów powiadomienia na piśmie, to z pewnością można byłoby to uznać za takie naruszenie. Ale mam deklaracje obu stron, że stawią się w każdym terminie. Począwszy od wtorku.

Nie ma czasu na zachowywanie terminów.

Warto zatem zapytać, dlaczego od momentu wydania ostatecznego orzeczenia w PZPN do dostarczenia Lechii minęło 47 dni. Gdyby nie ta nieuzasadniona zwłoka, nie byłoby obecnej gorączki.

Posiedzenie planuje pan na środę. To jest najszybszy możliwy termin?

Najszybszy. W niedzielę administracja PKOl nie pracuje, a PZPN nie ma nawet treści skargi, którą trzeba wysłać. A to możliwe będzie dopiero w poniedziałek. A kiedy związek dostanie już tę obszerną skargę, musi przekazać dokument swojemu pełnomocnikowi, który powinien mieć czas na przygotowanie się do rozprawy. Wyznaczyliśmy skład z Warszawy, na dodatek możliwe najlepszy. Przewodniczącym jest profesor doktor habilitowany Jarosław Majewski adwokat karnista, kierownik katedry prawa karnego na Uniwersytecie im. Kardynała Stefana Wyszyńskiego, poza tym dwóch doświadczonych adwokatów – pan Paweł Granecki i Piotr Sikorski.

Lechia po raz pierwszy zwróciła się do Trybunału Arbitrażowego 11 marca. Wówczas skarga została oddalona. Dlaczego?

Ponieważ nie dołączone zostało prawomocne orzeczenie z PZPN. A skoro nie było ostatecznej decyzji, skarga została zwrócona. Postanowienie zabezpieczające mogliśmy wydać dopiero wówczas, gdy do Trybunału Arbitrażowego dotarła właściwa dokumentacja. Skarga dotarła do nas 31 marca, a została opłacona 8 kwietnia. I tego samego dnia, od razu, podjęto dwa postanowienia. O zawieszeniu wykonania postanowienia PZPN, ponieważ Lechia wykazała, że w przeciwnym wypadku mogłaby doznać nieodwracalnej szkody. Został także wyznaczony skład orzekający, który podejmie decyzję merytoryczną. Proszę sobie wyobrazić sytuację, że nie wstrzymalibyśmy decyzji PZPN w pierwszym możliwym terminie, czyli w piątek, tylko w poniedziałek. Sobotnie wyniki tak się ułożyły, że decyzję zabezpieczająca Trybunału Arbitrażowego odebrano by w najlepszym razie jako wysoce spóźnioną.

Tyle że przez piątkową decyzję powstał pat w rozgrywkach.

Pat powstałby w każdej sytuacji. A zwłaszcza wówczas, gdyby Trybunał podjął decyzję o rozpatrzeniu sprawy za dwa tygodnie. Bo wówczas rozgrywek nie można byłoby już cofnąć do punktu wyjścia, który stanowi podział na grupy. Jednoznacznie dobrego rozwiązania nie było w tej sprawie. Na tym etapie postępowania – z przytoczonych argumentów w skardze Lechii, zresztą bardzo dobrze prawniczo napisanej, 20-stronnicowej i naprawdę rzetelnie przygotowanej, w której klub wskazał, że zaległości finansowe nie podlegały pod kryterium F 09 – zajęliśmy stanowisko w sprawie charakteru sprawy, to znaczy, że jest ona dyscyplinarna. To wszystko, co mogliśmy.

Lechia posiłkowała się stanowiskiem Rzecznika Prawa Związkowego PZPN?

Owszem, opinia pana Krzysztofa Malinowskiego jest dołączona do skargi Lechii.

Baraż o ósme miejsce w ekstraklasie byłby pańskim zdaniem uczciwym rozwiązaniem w zaistniałych okolicznościach?

Nie wtrącam się do rozstrzygnięć wewnętrznych sportowych organizacji, którymi są PZPN i Ekstraklasa SA. Liczyło się dla mnie w tej sytuacji tylko poszanowanie prawa, a Lechii odwołanie przysługiwało na mocy ustawy.

Jakie są możliwe werdykty?

Po pierwsze Lechia może cofnąć skargę, a wówczas postępowanie zostałoby umorzone i wrócilibyśmy do punktu wyjścia. Podobnie byłoby w sytuacji, gdyby skarga została oddalona przez skład orzekający z uwagi na ocenę charakteru sprawy. Drugie możliwe rozwiązanie jest takie, że trybunał uzna racje Lechii, zatem nie zostanie ona pozbawiona jednego punktu. Trzecie natomiast, że skład orzekający podzieli racje PZPN, że punkt odebrano słusznie. I wtedy po odjęciu punktu Lechii inny niż dziś klub znajdzie się w czołowej ósemce piłkarskiej ekstraklasy.

Który jest najbardziej prawdopodobny?

Nie mam bladego pojęcia. Skargę znam, ale nigdy nie wypowiadam się na temat merytorycznego rozstrzygnięcia zanim ono zapadnie. Nie wolno mi. Nie kontaktuję się z żadną ze stron postępowania, to znaczy z Lechią i PZPN, w sprawach merytorycznych. Z panem prezesem Zbigniewem Bońkiem rozmawialiśmy wyłącznie o stronie formalnej. Zresztą prezes PZPN z miejsca zastrzegł, że nie jest prawnikiem, i o kwestiach prawnych trudno byłoby mu dyskutować.

Wasza rozmowa była konstruktywna?

Bardzo rzeczowa, u pana prezesa Bońka nie dostrzegłem śladu po wczorajszych emocjonalnych wypowiedziach. Padła jedynie konstruktywna deklaracja absolutnej współpracy z trybunałem w kwestii jak najszybszego terminu odbycia sądu arbitrażowego.

Jak ocenia pan odbieranie punktów w trakcie rozgrywek przez związki sportowe?

To nie jest najszczęśliwsze rozwiązanie, natomiast Trybunał Arbitrażowy nie jest od tego, aby decydować o regulaminach rozgrywek, i za co oraz w jaki sposób można karać ich uczestników. Możemy tylko rozstrzygać, czy odebranie punktu było słuszne czy niesłuszne. Inna sprawa, że dotąd nie spotkałem się z taką sytuacją, żeby wyniki rozgrywek zależały od rozstrzygnięć arbitrażowych. Pewnie w innej dyscyplinie sprawa przeszłaby bez echa, ale piłka nożna jest ważna dla kibiców i popularną, więc wszyscy się tym interesują i sprawa została tak bardzo nagłośniona w mediach.

A prywatnie – jest pan kibicem?

Owszem, tylko zastrzegam: futbolu ogólnie, a nie konkretnego zespołu. Sam też chętnie grałem w piłkę, pierwsze kroki stawiałem na stadionie ZKS Stal Łańcut, a potem bywałem na meczach Stali Rzeszów i Stali Mielec. Dziś boleję, że futbol na Podkarpaciu nie przeżywa już czasów świetności. Choć nie tracę nadziei, że one powrócą.

Rozmawiał Adam Godlewski

Możliwość komentowania została wyłączona.

Najnowsze wydanie tygodnika PN

Nr 28/2026

Nr 28/2026

Polska Ekstraklasa

Z Arsenalu do Cracovii. Młody pomocnik przy ul. Kałuży

Cracovia tego lata nie jest specjalnie aktywna na rynku transferowym, skupiając się głównie na ściąganiu młodych i perspektywicznych piłkarzy. Kolejny z nich właśnie zawitał przy ul. Kałuży.

2024.05.19 Krakow
Pilka nozna PKO Ekstraklasa sezon 2023/2024
Cracovia - Rakow Czestochowa
N/z Cracovia stadion widok ogolny ilustracyjne
Foto Mateusz Sobczak / PressFocus

2024.05.19 Krakow
Football Polish League PKO Ekstraklasa season 2023/2024
Cracovia - Rakow Czestochowa
Cracovia stadion widok ogolny ilustracyjne
Credit: Mateusz Sobczak / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Oficjalnie! Górnik Zabrze z kolejnym transferem!

Nowy obrońca melduje się w Zabrzu. Maximilian Dietz podpisał kontrakt z triumfatorem Pucharu Polski!

2026.05.23 Zabrze
Pilka nozna PKO BP Ekstraklasa Sezon 2025/2026
Gornik Zabrze - Radomiak Radom
N/z Rafal Janicki, Maksym Khlan, Pawel Olkowski, Yvan Ikia Dimi, Patrik Hellebrand, Lukas Ambros, Sondre Liseth, Josema Sanchez, Lukas Sadilek, radosc, radosc po golu, radosc po bramce
Foto Marcin Bulanda / PressFocus

2026.05.23 Zabrze
Football Polish PKO BP Ekstraklasa League Season 2025/2026
Gornik Zabrze - Radomiak Radom
Rafal Janicki, Maksym Khlan, Pawel Olkowski, Yvan Ikia Dimi, Patrik Hellebrand, Lukas Ambros, Sondre Liseth, Josema Sanchez, Lukas Sadilek, radosc, radosc po golu, radosc po bramce
Credit: Marcin Bulanda / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Reprezentant Polski zmienia klub! Zostały już tylko formalności!

Związany z Górnikiem Zabrze Kryspin Szcześniak będzie miał nowy klub. Według mediów, zawodnik zmieni barwy, ale pozostanie w PKO BP Ekstraklasa.

2025.11.13, Warszawa 
Pilka nozna, Reprezentacja Polski 
Trening przed meczem Polska - Holandia 
N/z Kryspin Szczesniak 
Fot Rafal Oleksiewicz / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Cztery sygnały po Superpucharze. Jaki Lech przystępuje do sezonu?

Po raz pierwszy od dekady i siódmy w historii Lech sięgnął po Superpuchar Polski. Na podstawie spotkania o najmniej prestiżowe z krajowych trofeów trudno o daleko idące wnioski, natomiast pewne sygnały przed przystąpieniem do gry o Champions League zostały przez Kolejorza wysłane.

2026.07.16 Poznan
Pilka nozna Superpuchar polski
Lech Poznan - Gornik Zabrze
N/z Mikael Ishak gol radosc bramka
Foto Pawel Jaskolka / PressFocus

2026.07.16 Poznan
Football Polish Supercup 
Lech Poznan - Gornik Zabrze 

Credit: Pawel Jaskolka / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Oficjalnie: Cracovia przedłużyła kontrakt i wypożyczyła zawodnika

Bartosz Biedrzycki podpisał nową umowę z Cracovią. Jednocześnie Pasy postanowiły wypożyczyć 23-latka do pierwszoligowej Odry Opole.

2025.08.03 Krakow
Pilka nozna , PKO BP Ekstraklasa sezon 2025/26
Cracovia Krakow - Lechia Gdansk
N/z Bartosz Biedrzycki
Foto Krzysztof Porebski / PressFocus

2025.08.03 Krakow
Football Polish top league , 2025/2026 season
Cracovia Krakow - Lechia Gdansk
Bartosz Biedrzycki
Credit: Krzysztof Porebski / PressFocus
Czytaj więcej