Dokładnie pięć lat temu, 29 marca 2015 roku, piłkarska reprezentacja Polski zremisowała na Aviva Stadium w Dublinie z drużyną narodową Irlandii 1:1 w ramach eliminacji do mistrzostw Europy rozgrywanych na francuskich boiskach. Podopieczni Adama Nawałki nie zaprezentowali się wówczas – delikatnie rzecz ujmując – z najlepszej strony, ale finalnie udało im się zgarnąć cenny punkt w kontekście ostatecznej promocji do europejskiego czempionatu.
Adam Nawałka nieoczekiwanie desygnował do gry od pierwszej minuty Sławomira Peszko. Ten odwdzięczył się bramką. (fot. Łukasz Skwiot / 400mm.pl)
#ZdarzyłoSięWFutbolu: Cenny remis w „polskim” Dublinie.
Cztery mecze, dziesięć skompletowanych punktów na dwanaście możliwych, aż piętnaście goli strzelonych i zaledwie dwa stracone, wreszcie niekwestionowana pozycja w grupie eliminacyjnej. Powiedzieć, że reprezentacja Polski rozpoczęła kwalifikacje do EURO 2016 z przytupem, to nic nie powiedzieć. Nie może zatem dziwić fakt, że kibice narodowej kadry wiązali niemałe nadzieje z konfrontacją na Aviva Stadium.
Aviva Stadium, a więc obiekt, który tamtego wieczora tymczasowo przejęli Polacy. I to dosłownie. Diaspora polska w Irlandii, licząca ponad sto tysięcy osób, tłumnie zgromadziła się na stadionie, by dopingować swoich rodaków w trakcie rywalizacji. Przyśpiewki mające na celu mobilizować podopiecznych Adama Nawałki wielokrotnie zagłuszały doping Irlandczyków. Niestety – wsparcie płynące z trybun nie wystarczyło do zgarnięcia kompletu punktów.
Piłkarze dowodzeni przez Martina O’Neilla z perspektywy przebiegu boiskowych wydarzeń na przestrzeni dziewięćdziesięciu minut prezentowali się po prostu lepiej i zasłużyli na zwycięstwo. Ale to właśnie oni musieli gonić wynik, bowiem w 26. minucie spotkania Maciej Rybus wywalczył piłkę w narożniku boiska, dograł ją natychmiast do Sławomira Peszko, a ten mocnym i precyzyjnym strzałem z ostrego kąta umieścił futbolówkę w siatce.
To koniec pozytywów w grze „Orłów Nawałki”. Irlandczycy – wyraźnie rozdrażnieni stratą gola – rozpoczęli prawdziwy szturm na bramkę strzeżoną wówczas przez Łukasza Fabiańskiego. Polacy z minuty na minutę w poczynaniach obronnych radzili sobie coraz bardziej rozpaczliwie. Narastającą bezradność w defensywie „The Boys in Green” chcieli bezwzględnie wykorzystać. Bramka wyrównująca wisiała w powietrzu. Na nasze szczęście padła ona dopiero w doliczonym czasie gry. Właśnie wtedy, po dośrodkowaniu z rzutu rożnego piłkę przejął Shane Long, który strzałem z bliskiej odległości wpisał się na listę strzelców.
Bezsprzecznie był to najgorszy w wykonaniu reprezentacji Polski mecz w delegacji podczas tamtejszych eliminacji. Ale nawet grając dużo poniżej możliwości biało-czerwonym udało się wywalczyć cenny punkt. Cenny, ponieważ dzięki niemu Adam Nawałka i spółka zachowali pozycję lidera w grupie kwalifikacyjnej, którą ostatecznie utracili na rzecz aktualnych wówczas mistrzów świata, Niemców, co nie przeszkodziło im jednak awansować na francuski turniej. Ale to już historia na zupełnie inną opowieść.
Jakub Błasczykowski po Gali Tygodnika „Piłka Nożna”. „Myślałem, że wygra Oskar Pietuszewski”
Jednym ze znakomitych gości Gali 2026 był Jakub Błaszczykowski, który do hotelu Hilton przybył wraz z małżonką Agatą. Piłkarz Roku 2010 i 2012 chętnie skomentował tegoroczne nagrody.
Co z Pietuszewskim w reprezentacji? Jan Urban zabiera głos!
Oskar Pietuszewski jest ostatnio na ustach wielu kibiców, chcących zobaczyć go w pierwszej reprezentacji. O młodym talencie FC Porto wypowiedział się selekcjoner Jan Urban.
Gala Tygodnika „Piłka Nożna”. Piłkarz Roku 2025 – Robert Lewandowski
Czy Robert Lewandowski jest najlepszym piłkarzem w historii Polski, pozostaje kwestią otwartą. W futbolu nie ma obiektywnej miary pozwalającej szacować klasę poszczególnych sportowców, każdy ma prawo do subiektywnego spojrzenia i własnego wyboru. Być może ktoś, kiedyś, przez krótki czas grał lepiej niż Lewy. Natomiast nie ma żadnych wątpliwości co do trzech kwestii:
Gala Tygodnika „Piłka Nożna”. Piłkarka Roku 2025 – Ewa Pajor
Po raz szósty w karierze i czwarty z rzędu Ewa Pajor została wybrana Piłkarką Roku w plebiscycie tygodnika „Piłka Nożna”. Po takich 12 miesiącach w jej wykonaniu po prostu nie mogło być inaczej.