W pierwszym niedzielnym meczu czwartej kolejki PKO Bank Polski Ekstraklasy Zagłębie Lubin zmierzy się przed własną publicznością z Cracovią. Pierwszy gwizdek usłyszymy punktualnie o godzinie 15:00. Telewizyjna transmisja odbędzie się na antenach Canal+ Sport i TVP Sport.
Dla Cracovii de facto dopiero teraz rozpoczyna się sezon ligowy. (fot. Piotr Kucza / 400mm.pl)
Raptem trzy mecze zajęło Cracovii sportowe odpokutowanie win za korupcyjne przewinienia z dawnych lat. Zwycięstwo i dwa remisy w ich wykonaniu sprawiły, że piłkarze prowadzeni przez Michała Probierza zniwelowali minusową karę pięciu punktów do zera. Dzisiejszego popołudnia mogą wreszcie znaleźć się ponad czerwoną kreską oznaczającą spadek.
„Wiedzieliśmy, w jakiej jesteśmy sytuacji, a pojawiają się złośliwości, że jesteśmy na ostatnim miejscu, a ludzie zapominają, że mieliśmy punkty minusowe. Na razie w tym sezonie przegraliśmy z bardzo dobrym zespołem Malmoe FF. Chcemy jak najszybciej odrobić straty i włączyć się do walki o górny pozycje w tabeli” – powiedział szkoleniowiec krakowian.
Niezmiennie największy ból głowy sprawia formacja defensywna, która została ostatnimi czasy dosłownie zdziesiątkowana: Ołeksij Dytiatjew zmaga się z poważną kontuzją, Michał Helik został wytransferowany do angielskiego Barnsley, zaś David Jablonsky oczekuje na na karę dyskwalifikacji za – nomen omen – udział w korupcyjnym procederze.
Wobec tego w roli dwóch środkowych stoperów najprawdopodobniej ponownie jak przed tygodniem wystąpią Ivan Marquez i Dawid Szymonowicz. Dla obu piłkarzy to dopiero drugi mecz w tej parze. W zeszłym spotkaniu przeciwko Stali Mielec (1:1) nie ustrzegli się błędu i doprowadzili do strzelenia bramki w końcówce przez graczy beniaminka z Podkarpacia
W Lubinie defensywa „Pasów” musi się mieć jeszcze bardziej na baczności i nie odpuszczać do samego końca. Podopieczni Martina Szeweli trzy z czterech zanotowanych dotychczas trafień w nowym sezonie strzelili w ostatnim kwadransie meczu. „Zagłębie gra bardzo ofensywną piłkę. Widać, że jest kilku zawodników, którzy potrafią grać. U siebie wygrało dwa mecze w końcówkach – z Lechem i Wartą” – przypomniał Probierz.
Na korzyść triumfatorów minionej edycji Pucharu Polski gra bilans poprzednich meczów. Otóż aby znaleźć ostatnią porażkę krakowian na stadionie należącym do ekipy „Miedziowych”, należy cofnąć się w czasie o niemal równo pięć lat. Był 18 września 2015 roku, kiedy to lubinianie nie dali szans przybyszom spod Wawelu, pewnie wygrywając aż 4:2.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.