Jeden z ostatnich tytanów brazylijskiego futbolu zakończył karierę. W wieku 35 lat buty na kołku wiesza Kaka. Mistrz świata, zwycięzca Ligi Mistrzów, najlepszy piłkarz globu z 2007 roku. Wygrał wszystko, zarobił mnóstwo, odchodzi spełniony.
BARTŁOMIEJ RABIJ
Kaka jest ostatnim Brazylijczykiem, który wygrał Złotą Piłkę przed kosmiczną rywalizacją Leo Messiego z Cristiano Ronaldo. Był też najdroższym piłkarzem świata, przechodząc z Milanu do Realu Madryt. Był swego czasu w Brazylii uznawany za najlepszego kandydata na męża dla twojej córki. Słowem: wyjątkowy zawodnik i człowiek!
2002
Zapewne większość z nas usłyszała o nim pierwszy raz w 2002 roku, kiedy Luiz Felipe Scolari ogłosił skład brazylijskiej kadry na mundial w Korei Południowej i Japonii. Grający w Sao Paulo FC 20-latek dostał powołanie do reprezentacji, a tymczasem Felipao zrezygnował z tego, który zapewnił Brazylijczykom awans, czyli przeżywającego drugą młodość Romario. Sensacja była to nielicha, tym bardziej że do kadry nie załapali się tak uznani zawodnicy jak Juninho Pernambucano, Marcio Amoroso czy Elber. Młodzian na mistrzostwach nie zagrał – mimo obecności w składzie – ale dobra tradycja mówi, że każdy młokos na rezerwie (przynajmniej na początku) w kadrze mistrzów świata okazuje się potem wielkim talentem klasy światowej. Tak było w 1958 roku z Mazolą i Pele, w 1962 z Coutinho, w 1970 z Emersonem Leao, Paulo Cesarem Caju i Clodoaldo, w 1994 z Ronaldo i w 2002 z Kaką.
Kaka jak na brazylijskie standardy jest chłopakiem nietypowym. Nie pochodzi z biednej rodziny mieszkającej w faveli, jego rodzice nie podpisywali się odciskiem palca. Wprost przeciwnie, urodzony w Dystrykcie Federalnym, miał wykształconych nieźle prosperujących rodziców. Jego kariera była rozsądnie planowana, a kiedy w 2003 roku zamieniał Brazylię na Europę, trafiał nie tylko do najlepszego na kontynencie Milanu (w owym roku znowu wygrał Ligę Mistrzów), ale także do całej brazylijskiej kolonii z Didą, Serginho, Cafu, Roque Juniorem. Wskakiwał na miejsce zwolnione przez słynnych rodaków: 31-letniego Rivaldo wracającego do Brazylii i kończącego karierę, zmęczonego zmaganiami z kontuzjami, 34-letniego Leonardo. Było to ledwie kilka miesięcy po tym, jak w wieku 20 lat został uznany za najlepszego piłkarza grającego w Brazylii.
Jego wejście do kadry mediolańskiego giganta było niczym powiew świeżego wiatru. W trakcie pierwszych czterech lat Kaka wygrywał z Milanem wszystko, co się dało, na koniec 2007 roku zasłużenie odbierając nagrodę dla najlepszego piłkarza świata. Mediolan go kochał, a Brazylijczyk rewanżował się kapitalną grą i golami w najważniejszych momentach dla zespołu. Najpiękniejsze gole strzelał najtrudniejszym rywalom, jak chociażby filmowe trafienie po rajdzie przez pół boiska przeciw Manchesterowi United Aleksa Fergusona w Lidze Mistrzów. Jednak w 2008 roku jego przygoda z Milanem zaczęła nieco tracić na dynamice. Mediolański gigant tak bardzo zaufał talentom swoich największych asów, że przez kilka sezonów nie odmładzał kadry, w efekcie stał się jedną z najstarszych ekip w Europie. 32-letni Seedorf, jego rówieśnik Nesta, 31-letni Ambrosini, 30-letni Gattuso byli niesprzedawalni, a jedynym piłkarzem, na którymi Milan mógł zarobić duże pieniądze i przeznaczyć je na przebudowę składu, był właśnie Kaka.
(…)
CAŁY TEKST MOŻNA ZNALEŹĆ W NOWYM (43/2017) NUMERZE TYGODNIKA „PIŁKA NOŻNA”
Bezpardonowy faul w meczu Porto! Legenda brutalnie potraktowana przez rywala [WIDEO]
FC Porto pokonało Gil Vicente 3:0 w swoim ostatnim ligowym meczu. Jakub Kiwior i Jan Bednarek rozegrali pełne 90 minut, a Oskar Pietuszewski wszedł z ławki rezerwowych w 77. minucie. Kilka minut wcześniej Martin Fernandez wyleciał z boiska za brutalny faul na Thiago Silvie.
On wciąż to ma! N’Golo Kante z pięknym golem! [WIDEO]
Al-Ittihad pokonało Al-Okhdood 2:1 w Saudi Pro League. Drugiego gola dla zwycięzców zdobył N'Golo Kante, który popisał się świetnym strzałem z dystansu.
Jest przełom w sprawie Polaka! Transfer bliski finalizacji
Blisko sfinalizowania transferu jest kilkukrotny reprezentant Polski. Według najnowszych informacji przełamany został impas pomiędzy negocjującymi klubami.
Oficjalnie: Sebastian Szymański odchodzi z Fenerbahce
Sebastian Szymański oficjalnie poinformował o odejściu z Fenerbahce. Reprezentant Polski opublikował pożegnalny wpis w mediach społecznościowych, a według doniesień medialnych jego kolejnym kierunkiem może być francuska Ligue 1.