W
środowym spotkaniu 1/8 finału Pucharu Niemiec Hannover 96 przed
własną publicznością przegrał 1:2 z Eintrachtem Frankfurt i w
efekcie pożegnał się z rozgrywkami. W drużynie gospodarzy
wystąpił polski napastnik, Artur Sobiech.
Foto: Łukasz Skwiot
Gole
w meczu rozgrywanym na stadionie HDI-Arena w Hanowerze padały tylko
w trakcie drugiej połowy. W 57. minucie gospodarze wyszli na
prowadzenie: wynik zawodów otworzył austriacki napastnik Martin
Harnik.
Goście
z Frankfurtu zdołali szybko odrobić straty. Zaledwie pięć minut
po trafieniu Harnika do wyrównania doprowadził rezerwowy obrońca
Taleb Tawatha.
Eintracht
postanowił pójść za ciosem i już w 66. minucie objął
prowadzenie: fatalny błąd defensywy Hannoveru wykorzystał Szwajcar
Haris Seferović, który nie dał bramkarzowi szans w sytuacji „sam
na sam”.
Środowe
spotkanie trzymało w napięciu dosłownie do ostatnich sekund. W
szóstej (!) minucie doliczonego czasu gry drużyna gospodarzy mogła
doprowadzić do remisu i w konsekwencji do dogrywki. Świetnej okazji
do strzelenia gola na 2:2 nie wykorzystał jednak Salif Sane.
Uderzenie Senegalczyka z jedenastu metrów wybronił Lukas Hradecky. Warto podkreślić, że sędzia podyktował rzut karny po faulu na Sobiechu.
Dzięki
wygranej 2:1 nad Hannoverem 96 zespół Eintrachtu Frankfurt
wywalczył awans do ćwierćfinału Pucharu Niemiec.
Artur
Sobiech zaczął to spotkanie na ławce rezerwowych. Polski napastnik
pojawił się na boisku w 78. minucie, kiedy zastąpił zdobywcę
bramki dla Hannoveru, Martina Harnika.
Bayern zdecydował ws. Harry’ego Kane’a. Rozmowy już trwają
Włodarze Bayernu Monachium są niezwykle zadowoleni ze współpracy z Harry’m Kane’em. Jego aktualny kontrakt wygasa za półtora roku, ale Bawarczycy już teraz chcą zapewnić sobie usługi Anglika na kolejne lata.
Sensacja w Monachium! Bayern przegrał z Augsburgiem [WIDEO]
Bawarczycy doznali pierwszej porażki w sezonie 25-26. Pierwszymi pogromcami ekipy Kompany'ego okazał się derbowy rywal – FC Augsburg, który w ostatnim kwadransie zdobył dwie bramki na wagę trzech punktów.