Dosyć istotna zmiana nastąpiła w Legii Warszawa. Nowym kapitanem stołecznego zespołu został Michał Żewłakow. Do tej pory opaska kapitańska należała do Ivicy Vrdoljaka.
Jak do tego doszło, że tym razem kapitanem został właśnie Żewłakow? – Wygląda to najczęściej w bardzo podobny sposób. Ma miejsce tajne głosowanie – każdy otrzymuje kartkę, na której zapisuje imię i nazwisko. Dzięki temu trener ma pogląd na zdanie drużyny. Tym razem szkoleniowiec powiedział, że to i tak on podejmie decyzję, kto będzie kapitanem. Jak się ponoć okazało, jego zdanie było zgodne z opinią zespołu, więc wszystko ułożyło się przejrzyście – powiedział Żewłakow.
Czy relacje pomiędzy Żewłakowem a Vrdoljakiem pozostaną na dobrym poziomie? – Myślę, że nasze role się nie zmienią. Dalej we dwójkę pozostaniemy ludźmi, którzy będą kierować najbardziej drażliwymi sprawami w porozumieniu z radą drużyny. Po prostu trochę zamieniliśmy się rolami. Wydaje mi się, że razem dalej będziemy robić dla drużyny to samo i w równie wielkim stopniu – zakończył Żewłakow.
Popularny „Żewłak” trafił do Legii latem 2011 roku. Z miejsca doświadczony obrońca stał się kluczowym piłkarzem stołecznego zespołu.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.