Już w niedzielę na Konwiktorskiej 6 rozegrane zostaną derby Warszawy. Będzie to wyjątkowe spotkanie dla Michała Żewłakowa, który w przeszłości grał w barwach Polonii, a obecnie jest zawodnikiem Legii.- Nie uważam, abym kiedykolwiek był ikoną Czarnych Koszul. Dzięki mojej przygodzie z Polonią wyjechałem za granicę, gdzie rozwinąłem swoje umiejętności. Przed niedzielnym spotkaniem my i poloniści znajdujemy się w podobnym położeniu, a zwycięstwo w derbach poza trzema punktami zapewni luz psychiczny. Oba zespoły interesuje tylko wygrana – powiedział Żewłakow.
Doświadczony defensor nie spodziewa się miłego powitania ze strony kibiców Polonii. – Michał Żewłakow: Nie sądzę, abym został ciepło przyjęty. Jeżeli pojawią się gwizdy i okrzyki, to mnie zmotywuje jeszcze bardziej – zaznaczył Żewłakow.
Przed laty Żewłakow z Polonii Warszawa wyjechał podbijać świat. Defensor grał później w takich klubach zagranicznych, jak KSK Beveren, Excelsior Mouscron, Anderlecht Bruksela, Olympiakos Pireus oraz Ankaragucu. Po rozstaniu z tym ostatnim klubem szukał nowego miejsca pracy przez kilka tygodni. Ostatecznie doszedł do porozumienia z warszawską Legią.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.