W następnym sezonie Michał Żewłakow również będzie kierował grą defensywy Legii Warszawa. – Cieszę się, że zostanę przy Łazienkowskiej na kolejny sezon – powiedział były reprezentant Polski.
– To prawda, że zrealizowaliśmy dwa cele, czyli znaleźliśmy się w Lidze Europy i zdobyliśmy Puchar Polski, ale to mistrzostwo jest najważniejsze. Chcemy zdobyć tytuł najlepszej drużyny w kraju oraz zdobyć przepustkę do kwalifikacji do Ligi Mistrzów. Przed nami jeszcze trzy mecze i chcemy w nich zagrać tak, aby nie stracić prowadzenia w Ekstraklasie – zapowiedział Żewłakow.
– Ten sezon jest dla mnie bardzo ważny, ponieważ po 13 latach przerwy wróciłem do Polski. Wiele rzeczy mnie zaskoczyło, a kilka pozytywnie. W przypadku naszej drużyny chyba nastroje kibiców najlepiej oddają to, co działo się wokół niej. Nie zawsze graliśmy rewelacyjnie, ale ogólna ocena powinna być pozytywna – zakończył „Żewłak”.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.