– Jestem szczęśliwy, wracam do domu – powiedział podczas swojej powitalnej konferencji Zinedine Zidane. Nowy-stary trener Realu Madryt zdecydował się pomóc klubowi, który przeżywa trudny okres i po raz drugi zgodził się objęcie jego sterów.
Zidane nie mógł odmówić Realowi Madryt (fot. Susan Vera / Reuters)
Francuz opuścił Estadio Santiago Bernabeu po zakończeniu ubiegłego sezonu. Pod jego wodzą „Królewscy” dokonali historycznej rzeczy, wygrywając trzy razy z rzędu rozgrywki Champions League, jednak sam Zidane uznał, że wystarczy i ustąpił pola innym. Jak się jednak okazało, ani Julen Lopetegui, ani Santiago Solari nie potrafili znaleźć klucza do drużyny, która podczas obecnej kampanii była jedynie wątłym cieniem ekipy z ubiegłych rozrywek.
Prezydent klubu, Florentino Perez uznał, że to nie czas na kolejne eksperymenty i zdecydował się postawić na sprawdzonego już człowieka, oferując mu niemal absolutną władze. Zidane będzie mógł w lecie przebudować Real według własnego pomysłu, mając do dyspozycji pokaźny budżet transferowy. W Madrycie zaufali mu więc po raz kolejny, a ten propozycji nie odrzucił.
– Co się zmieniło od momentu mojego odejścia? Cóż, w tamtym okresie byłem przekonany, że tego właśnie potrzebuję, że tego potrzebuje drużyna, która wygrała wszystko, była syta – stwierdził Zidane. – Teraz sytuacja jest inna i znowu trzeba było podjąć decyzję. Minęło dziewięć miesięcy, a ja jestem pełen chęci do pracy – dodał.
– Kocham ten klub, kocham białą koszulkę Realu. Jestem tu, ponieważ zadzwonił do mnie prezes i zapytał, czy nie podjąłbym się ponownie zadania. Na pewno czekają nas zmiany. Zmiany, które przeprowadzimy z myślą o kolejnych latach, a nie tylko jednym sezonie. To wielka odpowiedzialność – stwierdził nowy trener „Królewskich”.
Utytułowany Francuz nie obawia się tego, że powrotem do Madrytu pogorszy swój wizerunek. Dziś Zidane jest w Realu postacią pomnikową, ale przecież nie ma gwarancji, że jego druga kadencja będzie równie udana. – Zabrudzenie wizerunku? Szczerze? W ogóle o tym nie myślę. Gdyby było inaczej, to nie byłoby mnie tu – zakończył.
Real Madryt obserwuje pomocnika. To piłkarz z Serie A
Real Madryt monitoruje rynek transferowy w poszukiwaniu wzmocnień na nowy sezon. Na radarze Królewskich znalazł się zawodnik jednego z włoskich zespołów.