Real Madryt ma problem. Forma „Królewskich” na przestrzeni kilku ostatnich tygodni pozostawia wiele do życzenia, a czarę goryczy przelała środowa porażka z Tottenhamem. Rozczarowania po tym meczu nie ukrywał Zinedine Zidane.
Zinedine Zidane ma o czym myśleć (fot. Reuters)
Przed kilkoma dniami Real doznał niespodziewanej klęski w Gironie i francuski szkoleniowiec liczył na to, że jego podopiecznym uda się zrehabilitować na Wembley. Jak się jednak okazało, dobrze dysponowany Tottenham nie dał gościom z Madrytu żadnych szans i odniósł pewne zwycięstwo.
– To prawda, że liczyłem na pozytywną odpowiedź po meczu w Gironie, ale się nie udało – komentował po końcowym gwizdku. – Przegraliśmy dwa spotkania z rzędu i to na pewno jest dla nas zły moment. Musimy się jednak z tym pogodzić i nadal trzymać wysoko głowy. Mamy jeszcze wiele meczów, by udowodnić naszą wartość – dodał.
– Czy jestem zmartwiony? Nie. Nigdy nie jestem zmartwiony, bez względu na to co się dzieje. Fakt jest taki, że przegraliśmy z lepszym zespołem i na ma co do tego wracać. Na pewno nie rozegraliśmy jednak słabego meczu. Mieliśmy okazje, ale tak jak w poprzednich spotkaniach, nie potrafiliśmy znaleźć drogi do bramki przeciwnika – zakończył Zidane.
Porażka w Londynie oznacza, że Real plasuje się aktualnie na drugim miejscu w swojej grupie w Lidze Mistrzów, właśnie za plecami Tottenhamu. „Los Blancos” nie powinni mieć jednak problemów z awansem do następnej rundy, szczególnie jeśli spojrzymy formę Borussii Dortmund, która znajduje się w tej samej grupie.
„Bardzo kocham Real i bardzo kocham Alvaro”. Szczere wyznanie Jose Mourinho przed starciem Benfiki z Realem Madryt
Jednym z najciekawszych starć ostatniej kolejki fazy ligowej Ligi Mistrzów będzie pojedynek Benfiki z Realem Madryt na Estadio da Luz. Największy smaczek tej konfrontacji stanowi niewątpliwie postać Jose Mourinho, byłego trenera Królewskich. Portugalczyk na przedmeczowej konferencji prasowej opowiedział o swoich odczuciach związanych ze spotkaniem z byłym klubem.