Często trójka zawodników Ruchu Chorzów jest krytykowana za swoją postawę w obecnym sezonie. Trener Jacek Zieliński broni swoich podopiecznych. Chodzi o Mindaugasa Pankę, Pavela Šultesa i Macieja Sadloka.
– Trochę niesprawiedliwe są te krytyczne opinie. Panka jest doświadczonym zawodnikiem, który na pewno potrafi grać w piłkę. Podobnie ma się sytuacja z Sadlokiem, który przecież ma dopiero 22 lata i z Šultesem. Całe trio dołączyło do zespołu praktycznie bez okresu przygotowawczego. Zagrali kilka meczów na fantazji, na świeżości, ale na dłuższą metę tak się nie da – zaznaczył szkoleniowiec Ruchu.
– W dodatku każdy z nich miał kłopoty zdrowotne, Šultes jest już nawet po operacji. Do tego grona dołączyłbym także Marcina Kikuta, któremu jeszcze trochę brakuje do dyspozycji, jaką prezentował, gdy miałem go pod opieką w poznańskim Lechu. Jestem jednak przekonany, że po dobrze, solidnie przepracowanej zimie, po wyleczeniu urazów, Panka, Sadlok, Šultes, Kikut, będą stanowili o sile zespołu – dodał Zieliński.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.