W meczu kończącym 11. kolejkę ekstraklasy Cracovia zremisowała z warszawską Polonią 0:0. Po meczu trener „Czarnych Koszul” – Jacek Zieliński mimo braku zwycięstwa w kolejnym meczu, dostrzegł pozytywy w grze jego podopiecznych.
– Mam mieszane uczucia. Z jednej strony po mizerii w spotkaniach wyjazdowych powinniśmy się cieszyć z punktu. Z drugiej, przyjechaliśmy tu po pełną pulę i mieliśmy możliwości, aby wygrać. Być może jednak ten punkt to promyczek nadziei, że teraz będzie lepiej. Moi zawodnicy zagrali z wielkim zaangażowaniem. Walczyli, nie ustępowali nawet na centymetr. Zabrakło tylko umiejętności – stwierdził Zieliński.
Podobną opinię wyraził trener Cracovii – Dariusz Pasieka: – To było emocjonujące spotkanie, w którym nie brakowało walki. Było dużo fauli i żółtych kartek. Wynik 0:0 to dla nas połowiczny sukces. Chcieliśmy zrobić wszystko, żeby rozstrzygnąć mecz na swoją korzyść, ale przełamaliśmy passę porażek na własnym boisku i zdobyliśmy pierwszy punkt. Myślę, że w podświadomości zawodników tkwiła obawa o to, żeby nie przegrać. Jestem zadowolony z zaangażowania mojej drużyny w grę. Pod koniec zabrakło nam dobrej kontry, akcji i wykończenia. Polonia też nie chciała się zbytnio otworzyć i swoich szans szukała w kontratakach – podsumował szkoleniowiec „Pasów”.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.