Piotr Zieliński znów jest bohaterem neapolitańskich kibiców. Polak zdobył bramkę na 1:0 w meczu z Genoą (2:0), a włoskie media prześcigają się w komplementach dla 22-latka.
W środę Piotra Zielińskiego i Napoli czeka mecz z Realem Madryt. (fot. Łukasz Skwiot)
– To znakomity piłkarz. Pod wodzą trenera Maurizio Sarriego rozwija się z meczu na mecz. Ma przed sobą fantastyczną karierę – tak Piotra Zielińskiego na antenie Premium Sport Christian Panucci, były reprezentant Włoch i piłkarz m.in. Milanu, Romy, Chelsea i Realu Madryt.
Polskim pomocnikiem zachwyceni są także redaktorzy największego sportowego dziennika we Włoszech, „La Gazzetta dello Sport”. Zieliński został przez nich wybrany najlepszym graczem meczu i otrzymał notę 7,5 w dziesięciostopniowej skali. „To najpiękniejsze odkrycie Napoli w tym sezonie. Ma niezwykły talent i siłę fizyczną, a gol w meczu z Genoą doskonale to potwierdził” – napisano w uzasadnieniu.
To jednak nie koniec pochwał dla Zielińskiego, któremu „LGdS” poświęca oddzielny artykuł. „Polak zagrał jak Luka Modrić, a więc na najwyższym światowym poziomie. Napoli powinno się spieszyć i szybko przedłużyć z nim kontrakt, by podnieść klauzulę odstępnego w jego umowie” – pisze dziennikarz „La Gazzetta dello Sport” i dodaje, iż może się prędko okazać, że 70 milionów euro, nie jest zaporową ceną za polskiego pomocnika.
Wygląda więc na to, że Sarri tylko połowicznie miał rację, gdy chwalił Polaka po ubiegłotygodniowym meczu z Bologną (Zieliński dwukrotnie asystował w wygranym 7:1 spotkaniu). – Zieliński jest niesamowity, jest przy tym bardzo niedoceniany. Nie słyszy się wiele o nim, choć mało kto ma jego siłę, jakość i niesamowitą szybkość – mówił trener Napoli. Dziś o Zielińskim mówi się we Włoszech bardzo wiele i to w samych superlatywach.
Już w środę Napoli zagra w 1/8 finału Ligi Mistrzów z Realem Madryt. Na Santiago Bernabeu Zieliński spotka swojego idola, Zinedine’a Zidane’a. – Zieliński przychodził do Napoli jako zmiennik Allana. Teraz jest praktycznie nie do zastąpienia. W Madrycie znów powinien być podstawowym graczem – zapewnia Gianluca Monti, z „La Gazzetta dello Sport”.