W piątkowym meczu 14. kolejki T-Mobile Ekstraklasy Polonia Warszawa przegrała w Lubinie z tamtejszym Zagłębiem 0:1. Rozczarowania porażką, po zakończeniu meczu nie krył trener „Czarnych Koszul”, Jacek Zieliński.
– Nasze zamierzenia były zupełnie inne. Przyjechaliśmy tutaj walczyć o trzy punkty, ale boisko napisało inny scenariusz. Źle weszliśmy w ten mecz – na pomeczowej konferencji prasowej ocenił Zieliński.
– Już od początku graliśmy bardzo nerwowo i niedokładnie. Wdaliśmy się w taką trochę chaotyczną grę. Zagłębiu akurat to pasowało, a my straciliśmy swoje atuty. Później był błąd przy stałym fragmencie gry – ktoś się zdrzemnął, ktoś nie upilnował Traore i stało się nieszczęście – kontynuował trener warszawskiej Polonii.
– Wszyscy jesteśmy zawiedzeni, bo liczyliśmy, że powalczymy w Lubinie o pełną pulę. Niestety, w sporcie trzeba przeżyć gorycz porażki. Czeka nas smutna podróż do domu – podsumował Jacek Zieliński.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.