Po trzech kolejnych porażkach atmosfera w szatni Ruchu Chorzów nie należy do najlepszych. Przy Cichej nie biją jeszcze co prawda na alarm, ale trener Jacek Zieliński doskonale zdaje sobie sprawę z powagi sytuacji.
W Chorzowie debatują o stadionie – KLIKNIJ! Niebiescy przegrali w lidze kolejno z Lechią Gdańsk, Pogonią Szczecin i Wisłą Kraków. O przełamanie kiepskiej passy będzie niezwykle trudno ponieważ ich najbliższymi rywalami będą Legia Warszawa i Jagiellonia Białystok. Zieliński zachowuje jednak spokój i wierzy, że mecz z Wojskowymi będzie szczęśliwy dla jego zespołu.
– Wszystkie mecze się liczą, nie tylko Legia czy Jagiellonia. W tym kontekście satysfakcje może dać tylko pełna pula, niemniej my tak nie kalkulujemy. Nie stawiamy sobie punktowego ultimatum. Oczywiście w tej chwili najważniejszy jest mecz z Legią. Dalej w przyszłość nie wybiegamy. Mam nadzieje, że w Warszawie pokażemy się z dobrej strony i odmienimy złą passę – powiedział Zieliński.
– W niedzielę na Łazienkowskiej pokażą się w Ruchu zawodnicy, którzy będą w najlepszej formie. Będą pasowali do koncepcji gry Ruchu, do założeń taktycznych na Legię – zakończył.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.