PRZEGLĄD PRASY. Po roku przesiadywania na ławce rezerwowych Udinese Calcio Piotr Zieliński, jeden z naszych największych talentów, został wypożyczony do klubu słabszego – Empoli. To beniaminek Serie A, w którym Polakowi będzie zdecydowanie łatwiej o regularne występy.
– Cieszę się niezmiernie, bo teraz będę na pewno dostawał więcej szans. Chciałbym pograć, złapać rytm meczowy, by za rok wrócić do Udinese jako lepszy zawodnik. A moim największym celem jest powrót do reprezentacji Polski. Wiem, że jeśli nie będę grał w klubie, o kadrze mogę zapomnieć. Boli mnie, że nie jestem powoływany, ale doskonale rozumiem selekcjonera. Kto by chciał stawiać na ławkowicza? – uczciwie stawia sprawę na łamach Super Expressu Zieliński.
– Empoli leży jakieś 400 kilometrów od Udine, więc podróż trochę mi zajęła. Zapakowałem wszystkie rzeczy do samochodu, fajnie, że udało mi się zabrać na raz (śmiech). Mam też szczęście w nieszczęściu, że jestem zawieszony i nie mogę zagrać w meczu kadry U-21. Dzięki temu mogę już teraz poznać klub i zespół – tłumaczy pomocnik, który miał także oferty wypożyczenia pochodzące z polskich klubów. – Powrót do Ekstraklasy to dla mnie ostateczność – mówi jednak Zieliński.