– Chcemy zagrać mecz, w którym strzelimy więcej bramek i nadejdzie przełamanie. Na to czekamy – powiedział trener Polonii Warszawa, Jacek Zieliński. Jego podopieczni w piątek zmierzą się na Konwiktorskiej z Podbeskidziem.
– Naszym dużym problemem jest to, że nie strzelamy bramek. Z tym się borykamy od początku rundy i ciężko byłoby tego nie dostrzec. Ostatnio było trochę inaczej, bo graliśmy lepiej w defensywie i ten nasz mały zasięg armat nie był tak widoczny. Natomiast w takich meczach, gdzie popełniamy błąd i tracimy bramkę, jest to widoczne zdecydowanie bardziej. Ciężko przychodzi nam stwarzanie sytuacji oraz ich wykorzystywanie. Poświęcamy temu wiele czasu na każdym treningu. Niestety, na razie wielkiego przełożenia to nie ma – przyznał Zieliński.
O poprawę bilansu bramkowego poloniści powalczą w piątek. – Przypuszczamy, że Podbeskidzie zagra z nami tak jak w meczach z Legią i Wisłą. To nie była jednak żadna kurczowa, a przemyślana defensywa. Piłkarze beniaminka mądrze się bronią i bardzo szybko wychodzą do kontry trzema czy czterema zawodnikami. Z taką grą będziemy musieli się liczyć i na nią nastawić. Natomiast sądzę, że będziemy musieli stosować więcej ataku pozycyjnego – kontynuował trener „Czarnych Koszul”.
Jaki składem zagra Polonia? – Na pewno nie będziemy mieli do dyspozycji Grzegorza Bonina, który doznał urazu podczas wczorajszego treningu i może nie zagrać nieco dłużej. Cały czas walczymy o to, aby postawić na nogi Pavla Sultesa. W jego przypadku jest to dość bolesna sprawa. Znacznie lepiej wygląda sprawa Bruno. Każdy dzień pracuje na jego korzyść. Trudno mi powiedzieć, czy będzie w takiej dyspozycji jak na początku rundy. Natomiast wygląda coraz lepiej i jest taka możliwość, że zagra jutro od początku – zdradził Jacek Zieliński.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.