Arkadiusz Piech opuścił dzisiaj zgrupowanie Ruchu Chorzów w Kamieniu z powodu grypy. Nie można jednak wykluczyć, że napastnik Niebieskich nawet po dojściu do zdrowia nie wróci już do treningów z kolegami.
Reprezentant Polski ogłosił przed kilkoma dniami, że nie zamierza przedłużać swojego kontraktu, co oznacza, że po sezonie będzie mógł odejść z Ruchu bez kwoty odstępnego. Jeśli zaś Niebiescy będą chcieli na nim zarobić, to powinni sprzedać go już w styczniu. Chętnych nie brakuje.
Swojego rozczarowania z decyzji Piecha nie krył opiekun wicemistrzów Polski Jacek Zieliński. – Arek przekazał prezesowi Dariuszowi Smagorowiczowi i szefowi Rady Nadzorczej Aleksandrowi Kurczykowi, że jest zdecydowany na odejście z klubu. No cóż, to jego wola, ale ja się z taką możliwością liczyłem – powiedział.
– Sytuacja jest dynamiczna. Wiem, że Arek szuka klubu, że podobno już coś znalazł. Daliśmy sobie więc czas do wyjazdu na drugie zgrupowanie do Turcji. Jeśli Arek poleci z nami do Turcji, to na pewno zostanie z zespołem na wiosnę i jeszcze pomoże drużynie – dodał Zieliński.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.