Polonia Warszawa w końcu wróciła na właściwe tory. Po zwycięstwie nad Ruchem, w miniony piątek „Czarne Koszule” pokonały Lecha Poznań. Zadowolenie z tych wyników nie ukrywał Jacek Zieliński.
Szkoleniowiec Polonii podczas wywiadu dla oficjalnej strony internetowej swojego klubu wyznał, że skreślanie jego graczy z wyścigu o najwyższe zaszczyty w lidze było przedwczesne. Zieliński dodał także, że kluczem do lepszej postawy Polonii jest solidna postawa w formacji defensywnej.
– Nasza formacja ofensywna jest taka, jaka jest. To naprawdę fajni chłopcy, ale potrzeba im czasu do tego, żeby grać dobrze – zdradził Zieliński. – Na razie musimy skupić się właśnie na tym, żeby tracić jak najmniej bramek. Gdyby nie feralny mecz ze Śląskiem, nasza strata bramkowa wyglądałaby całkiem nieźle. Nie licząc tego spotkania, straciliśmy w tym sezonie osiem bramek – dodał.
– Od zawsze uważam, że to właśnie defensywa jest podstawą do zbudowania drużyny. Jeśli do obecnego zestawu osobowego dołożyłoby się coś konkretnego z przodu, na wiosnę zespół będzie wyglądał coraz lepiej. Mamy jednak jeszcze do rozegrania parę meczów jesienią, w których chcemy zdobyć jak największą ilość punktów – kontynuował opiekun „Czarnych Koszul”.
– Myślę, że tym spotkaniem pokazaliśmy, że mówienie o Polonii jako o ligowym średniaku i zespole środka tabeli było trochę przedwczesne – zakończył Zieliński.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.