– Zagraliśmy najlepszy mecz wiosną. Gratuluję chłopakom wyraźnej wygranej z taką drużyną jak Jagiellonia – cieszył się Jacek Zieliński po zwycięstwie Polonii Warszawa nad Jagiellonią Białystok 2:0.
– Przed meczem powiedziałem chłopakom, że to spotkanie dwóch bokserów. My i Jagiellonia przegraliśmy dwa poprzednie mecze. Dziś miało się okazać, kto prędzej się otrząśnie. Byliśmy naprawdę lepsi i dominowaliśmy, choć pierwsza bramka padła w kontrowersyjnych okolicznościach. Nie widziałem dokładnie tej sytuacji, ale słyszałem, żę Ebi Smolarek przed strzałem zagrał piłkę ręką. Potwierdził mi w szatni, że chyba piłka trafiła go w rękę, ale jeżeli nawet, to nie zatrzymywał jej z premedytacją – mówił trener Polonii.
– Byłem kiedyś w podobnej sytuacji jak Michał Probierz. Zrezygnowałem z pracy w Siarce Tarnobrzeg na osiem kolejek przed końcem. I chociaż przekonywano mnie to nie zmieniłem decyzji. Ale Michała chciałbym poprosić, żeby nie rezygnował: Masz fajny zespół. Szkoda by było to wszystko zmarnować. Za chwilę sytuacja może wrócić do normy i zakończycie sezon na miejscu gwarantującym udział w europejskich pucharach. Ale co ja się będę mądrzył. Wygrałem mecz i siedzę sobie spokojnie. Dlatego nie chcę już komentować tej sytuacji – zakończył trener Polonii.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.