Piotr Zieliński bardzo dobrze radzi sobie na początku swojej przygody w SSC Napoli. Polak nie ukrywa, że spełnia oczekiwania kibiców oraz władz ekipy z Neapolu.
– To dla mnie ogromny przeskok, nigdy z niczym takim się nie spotkałem. Ludzie kochają swój klub do szaleństwa. Rozpoznają cię i wtedy, gdy pójdziesz obok po bułki, i wtedy, gdy idziesz do sklepu zoologicznego. Podchodzą, pytają, czy mogą zrobić zdjęcie, chwalą. W Empoli zdarzało się to rzadziej, może nawet mnie rozpoznawali, ale nie podchodzili. W Neapolu nawet jak prowadzisz wózek, kibice cały czas wchodzą w kontakt – podkreślił Zieliński.
– Gramy bardzo dużo meczów, mamy bardzo silną kadrę, więc trener Maurizio Sarri rotuje składem. Marek Hamšik ma niepodważalną pozycję, więc od pierwszego dnia rywalizowałem raczej z Allanem. I teraz raz gram ja, raz on. Dobrze to wygląda, trener i inni w klubie są ze mnie zadowoleni. Robię wszystko, by grać jak najwięcej, ale trener musi rozkładać siły zawodników. W ostatnim meczu było widać, że niektórzy są zmęczeni – dodał reprezentant Polski.
Obecnie SSC Napoli zajmuje pozycję wicelidera w tabeli Serie A.