Ruch Chorzów pod wodzą Waldemara Fornalika w tym sezonie spisuje się wprost rewelacyjnie. – Nic się nie dzieje przez przypadek – powiedział Marek Zieńczuk, czołowy gracz Niebieskich.
Gra Ruchu może zaskakiwać. Zespół z ograniczonymi możliwościami transferowymi zajmuje trzecie miejsce w ligowej tabeli. Niebiescy wyprzedzają między innymi takich gigantów finansowych, jak Polonię Warszawa, Lecha Poznań oraz Wisłę Kraków.
– Na pewno przez przypadek nie zdobywa się 25 punktów. W każdym meczu staramy udowadniać, że zasługujemy na to miejsce, na którym się znajdujemy. Zapewniam jednocześnie, że nie grozi nam popadnięcie w samouwielbienie. Wiemy, że samymi umiejętnościami nie będziemy wygrywać. Zwyciężamy dobrym przygotowaniem fizycznym, determinacją, boiskową mądrością i taktyką – wyjaśnił Zieńczuk.
W ostatniej kolejce Ruch wygrał 2:0 z Cracovią na własnym terenie.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.