Jurijs Żigajevs, pomocnik Widzewa Łódź staje przed sporą szansą na zaprezentowanie swoich umiejętności. Z powodu absencji kilku podstawowych zawodników Łotysz ma pojawić się w wyjściowej jedenastce Widzewa na ligowy mecz z Podbeskidziem Bielsko-Biała.
Sam piłkarz nie ukrywa, że jest dobrze przygotowany i jeśli tylko otrzyma swoją szansę to postara się jej nie zmarnować. – Jestem tutaj pół roku, a jakoś nie udało się wedrzeć do jedenastki. Miałem przez jakiś czas uraz, teraz już czuje się dobrze, więc mam zamiar się pokazać. Jeśli wskoczę do pierwszego składu, to nie zamierzam tego miejsca oddać – powiedział.
– Nie jesteśmy faworytem. Nawet jeśli ktoś nas za takowego bierze, to to nie będzie miało znaczenie na boisku. To na pewno będzie trudny mecz. Gramy na wyjeździe, a rywal bardzo będzie się chciał pokazać, Po ostatniej przegranej z GKS-em będą na pewno bardzo zmotywowani, ale my też mamy silną motywację i jedziemy po trzy punkty – dodał Żigajevs.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.