To nie będzie spokojna zima przy Łazienkowskiej. Porażka ze Stalą Mielec nie będzie miała decydującego znaczenia dla decyzji personalnych, ale Czesław Michniewicz w najbliższych tygodniach będzie jednak musiał odchudzić kadrę mistrzów Polski. Dzisiaj znajduje się w niej ponad 30 piłkarzy, choć grając tylko w rozgrywkach krajowych potrzebnych jest około 25 zawodników.
Pierwsze ruchy już poczyniono. Kontrakty z Legią rozwiązali William Remy oraz Vamara Sanogo, których Michniewicz nie miał nawet okazji… poznać. Przez ostatnie miesiące obaj Francuzi byli kontuzjowani, ostatnio trenowali indywidualnie. W stolicy nikt za nimi płakać nie będzie. Niektórzy jednak uronią łzę za trzecim piłkarzem, który pożegnał się z Łazienkowską. Mowa o Domagoju Antoliciu, który w Warszawie miał kilkanaście bardzo dobrych występów, wiele przeciętnych i sporo słabych. Mistrzowie Polski postanowili nie przedłużać kontraktu z Chorwatem, który wraz z końcem roku stanie się wolnym zawodnikiem. Dlaczego pożegnano go bez większego żalu? Michniewicz potrzebuje innych piłkarzy do środka pola, bardziej mobilnych, grających żwawiej niż Antolić, który profilem przypomina Bartosza Slisza i Andre Martinsa – a oni akurat mają ważne kontrakty z warszawskim klubem.
To jednak dopiero początek zimowych porządków. Z Łazienkowską mogą pożegnać się w najbliższych tygodniach również: Paweł Stolarski, Luis Rocha oraz Joel Valencia. Pierwszy będzie miał trudno o wygranie rywalizacji o miejsce w składzie z Josipem Juranoviciem oraz wracającym do zdrowia Marko Vesoviciem. Drugi jest kompletnie nieprzydatny jako alternatywa na lewą obronę. Trzeci natomiast zawiódł jesienią na całej linii, a że Legii nie stać na jego wykupienie, więc jaki jest sens trzymania go przez kolejne miesiące?
Mistrzowie Polski polecą na zimowe zgrupowanie do Dubaju. Warszawianie mają tam rozegrać cztery sparingi, w tym dwa z silnymi zespołami, które rywalizowały jesienią w fazie grupowej Ligi Mistrzów. Wzmocnienia? Michniewicz potrzebuje skrzydłowego i napastnika, o czym wie już prezes Dariusz Mioduski. Obaj panowie spotkali się w sobotę na podsumowaniu rundy jesiennej, omówili kwestie personalne. Wiadomo tyle, że obecna kadra jest zbyt szeroka i do tego źle zbalansowana, co pokazał mecz ze Stalą, w którym trener pole manewru na niektórych pozycjach miał mocno ograniczone. Oprócz wzmocnień typowo piłkarskich, Michniewicz cały czas zabiega o poszerzenie sztabu. W najbliższych tygodniach kontrakt z mistrzami Polski ma podpisać trener z Italii, Alessio de Petrillo, który będzie odpowiadał za poprawę organizacji gry w defensywie.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.