Jak informuje Super Express na zjeździe delegatów w warszawskim Sheratonie stawili się wszyscy uprawnieni do głosowania działacze. Jeszcze nigdy wcześniej w historii nie odnotowano takiego przypadku.
Ciężko powiedzieć, jaki był tego powód, ale wydaje się, że najprawdopodobniej wystąpiła tym razem niebywała wręcz mobilizacja „elektoratu”.
Według SE ważne było również otoczenie, w jakim wybierano nowego prezesa. Przepych i luksus hotelu Sheraton sporo jednak kosztował. Podobno polska centrala za wynajęcie 118 miejsc hotelowych oraz organizację całego wydarzenia zapłaciła 220 tysięcy złotych.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.