Zlatan Ibrahimović podjął decyzję. Doświadczony szwedzki napastnik zamierza wrócić do Mediolanu i już w poniedziałek ma się stawić w klubie, gdzie przejdzie niezbędne badania i podda się obowiązkowej kwarantannie.
Ibrahimović wraca do Mediolanu (fot. Reuters)
Napastnik Milanu tuż po tym jak koronawirus zaczął zataczać we Włoszech coraz szersze kręgi, zadecydował, że opuści kraj i uda się do swojej rodzinnej Szwecji, by tam przeczekać najgorsze. W tym czasie spekulowano, że Ibrahimović może już nie wrócić do Mediolanu, a jeśli niebezpieczeństwo będzie się przedłużało, ogłosi zakończenie swojej sportowej kariery.
Jak się jednak okazało, sytuacja epidemiczna we Włoszech i reszcie Europy zaczęła się poprawiać i dlatego można powoli myśleć o wznowieniu zmagań sportowych. W przypadku Serie A żadna dokładna data nie została jeszcze co prawda ustalona, ale piłkarz i tak uznał, że najwyższy czas na powrót.
Po przekroczeniu włoskiej granicy – tak jak każdy, kto wraca do kraju – Ibrahimović będzie musiał poddać się kwarantannie, a do kolegów z drużyny dołączy dopiero po czternastu dniach.
Jak donosi „Calciomercato.com” Szwed podczas pobytu w ojczyźnie nie próżnował i na własną rękę szlifował formę. Podobnie ma być już w Mediolanie, gdzie będzie pracował nad dyspozycją we własnym domu.
38-letni Ibrahimović na razie nie musi się martwić tym, że nie zdąży z przygotowaniem się do rozgrywek. We Włoszech zakłada się, że te mogą zostać one wznowione w czerwcu, jednak to wciąż wariant mocno optymistyczny i zależny od tego jak będzie się rozwijała sytuacja epidemiczna w kraju.
Sam piłkarz trafił z kolei do Milanu podczas zimowego okna transferowego, a jego przybycie przyczyniło się do odejścia z San Siro Krzysztofa Piątka. Jak do tej pory Szwed wystąpił w dziesięciu meczach dla Rossonerich, zdobywając w nich cztery gole i zapisując na swoim koncie jedną asystą.