Przejdź do treści
Zlatan Ibrahimović: Rok pod znakiem ulicznego łobuza i złodzieja rowerów

Ligi w Europie Inne ligi

Zlatan Ibrahimović: Rok pod znakiem ulicznego łobuza i złodzieja rowerów

Kończy się rok będący jednym z najważniejszych w życiorysie Zlatana Ibrahimovicia. Uliczny łobuz, złodziej rowerów i mistrz taekwondo, okazał się najlepszym snajperem Serie A, zaliczył Euro 2012, zdobył tytuł wicemistrza świata wśród najlepiej zarobkujących piłkarzy, strzelił gola dekady i podbił Ligue 1.

Francuska liga nie miała nigdy wcześniej takiej gwiazdy. I szczerze mówiąc, mało kto wierzył, że uda się gracza podobnego formatu skusić propozycją gry nad Sekwaną. AC Milan nie ma jednak wśród akcjonariuszy Katarczyków, szybko więc zaczął odczuwać skutki kryzysu gospodarczego. Poszukując sposobu na zdobycie gotówki, zaryzykował sprzedaż najlepszego gracza i świeżo upieczonego króla strzelców. Ekonomicznie było to rozwiązanie idealne, tym bardziej że prócz 20 milionów euro, bo na tyle wyceniono kartę Szweda, mediolański klub schodził z kosztów utrzymania asa, które wynosiły niebagatelne 9 milionów euro każdego roku plus premie.

Czerwiec – czas leczenia kaca

Zanim jednak Ibra podjął decyzję dotyczącą swojej przyszłości, w głowie miał tylko Euro 2012. To miał być turniej, po którym eksperci przestaną w końcu kręcić nosem i zaliczą go w poczet piłkarzy wybitnych, czyli takich, którzy potrafili poprowadzić do sukcesu także drużynę narodową. Ani mundiale w 2006 i 2010 roku, ani Euro w 2004 i 2008 nie przyniosły mu ukojenia. Ba, rozgoryczony reprezentacyjną niemocą na pół roku zawiesił występy w kadrze. Teraz miało być zupełnie inaczej. Tymczasem pobyt na Ukrainie zakończyli Szwedzi na trzech występach i choć ich kapitan nie zawiódł, znów był powszechnie chwalony, to jednak nie pomógł reprezentacji. Wyjechał zatem na wakacje, kupił ponad 300-hektarową wyspę Davenso i oddał się innej swojej pasji – polowaniu na łosie. A w tym czasie jego agent Mino Raiola negocjował…

Lipiec – czas podpisywania kwitów

I wynegocjował. PSG zapłaciło 20 milionów, dając jednocześnie Szwedowi astronomiczną pensję. Ci, którzy łapali się za głowę, słysząc o zarobkach wynoszących 14,5 miliona euro netto (około 25 milionów brutto) i twierdząc, że to po prostu niemoralne, szybko zmienili zdanie. Napastnik, którego wszystkie transfery warte były niemal 170 milionów euro, do siatki zaczął trafiać praktycznie od pierwszego występu w nowych barwach.

Te 25 baniek jest niczym kropla w morzu w porównaniu do 300-milionowego budżetu całego klubu. Kroplą niezbędną wszakże do życia, bo bez goli i asyst (17+4 – stan na 14 grudnia) Ibrahimovicia paryski klub mógłby już po półmetku zapomnieć o szansach zdobycia mistrzowskiego tytułu, nie mówiąc o podboju Ligi Mistrzów.

Sierpień – czas poszukiwań

Ibra przyciąga ludzi na stadion, elektryzuje dziennikarzy, telewizje, kreuje całą otoczkę wokół PSG. Jest kurą znoszącą złote jajka, na której zarabiają wszyscy. Na przykład szwedzkie biura podróży organizują trzydniowe wycieczki na mecze PSG (pod hasłem: Spraw sobie Zlatana na Gwiazdkę) i od klientów nie mogą się opędzić. Zainteresowanie wypadem nad Sekwanę w Szwecji wzrosło o 30 procent, a ludzie przyjeżdżają i szukają pamiątek związanych nie z samą stolicą Francji, ale ich idolem.
Natomiast kiedy w klubie ustalono już zarobki megagwiazdy, zaczęły się poszukiwania godnego jej statusowi lokum. A to nie było łatwe. Grymaszący Szwed, wraz z rodziną – partnerką Heleną Seger i dwójką synów Maksymilianem i Vincentem, przez kilkanaście tygodni mieszkał w pięciogwiazdkowym hotelu Intercontinental. Ostatecznie wciąż familia nie znalazła domu, który spełniałby wszystkie ich wymagania, więc piłkarz zdecydował się wynająć kosztem 10 tysięcy euro miesięcznie willę w miejscowości Yvelines, 20 kilometrów od Paryża.

Ten facet zawsze musi być oryginalny i podobnie jak Paryż ma wiele twarzy. Z jednej strony jest posiadaczem całkiem niezłej floty samochodowej (Ferrari 360 Spider F1, Audi S8 quattro, Porsche Cayenne), a w swojej autobiografii skrytykował Pepa Guardiolę za to, że kazał wszystkim graczom Barcelony zamiast sportowymi autami jeździć wyłącznie marką Audi, to sam na treningi potrafi dostojnie zajechać zwykłą furgonetką, konkretnie Mercedesem Vito. Co ciekawe, wśród polskich futbolistów kiedyś podobne skłonności wykazywał Jarosław Bieniuk, który przekonywał, że właśnie podobny, duży, rodzinny samochód jest dla niego optymalny.


W każdym razie Zlatan i jego osobista Evil Super Bitch Deluxe, jak nazywa swoją Helenę, byłą modelkę ELLE i dyrektorkę linii lotniczych, uchodzą za szwedzki odpowiednik Davida i Victorii Beckhamów. Kto zresztą wie, czy w przyszłym roku nie przyjdzie im się podczas spaceru Polami Elizejskimi zmierzyć z popularnością oryginałów. Szwed nie wydaje się jednak zazdrosny o sławę. – Wiem, że David będzie miał oferty z całego świata, ale jeśli liczy na zdobycie jeszcze kilku pucharów i wygranie Ligi Mistrzów, to powinien do nas dołączyć – stwierdził.

Listopad – czas pięknych goli

Niezmiennie podkreśla, że czuje się stuprocentowym Szwedem, choć kibice mają mu za złe, że nie śpiewa hymnu narodowego. Jeszcze niedawno w rankingach popularności Zlatan ustępował tylko królowi Szwecji Karolowi XVI Gustawowi, ale od 14 listopada te proporcje mogły się zmienić. Na otwarcie nowego stadionu pod Sztokholmem gospodarze rozbili Anglików 4:2. Wszystkie bramki były autorstwa ich kapitana, jedna piękniejsza od drugiej, a ostatnie trafienie nożycami zza pola karnego ogłoszono golem dekady, a nawet stulecia.

– Byliśmy na Zlatan Arena. Jesteśmy w kraju Zlatana – krzyczał tabloid „Aftonbladet”, pisząc o Dumie Szwecji. O chłopaku z getta Malmoe, o młodzieńcu, który dorastał w rozbitej rodzinie i na ulicy musiał walczyć, by bez szwanku dostać się do szkoły.

– Czy on pochodzi z innej planety? Czy kiedykolwiek grał lepiej? Odpowiedź na pierwsze pytanie brzmi: z całą pewnością, na drugie: nie – pisał dziennik „Svenska Dagbladet”. Z kolei „Expressen” każdą z czterech bramek rozpisał na dwóch stronach, po czym zawyrokował: – Padnijmy na kolana i pochylmy się jak najniżej przed największym piłkarzem świata.

Kibice w kraju, gdzie futsalowy mistrz nazywa się FC Ibra Goeteborg, już dawno padli przed nim na kolana. Partnerzy z zespołu także oddają cześć. – Jest silny niczym potwór – mówi z nabożnym strachem Jeremy Menez. Rywale nazywają go upiorem, z którym nie są w stanie walczyć. Jest niczym niezniszczalny demon, demoluje ich siłą fizyczną, niszczy psychicznie wyszkoleniem technicznym. Jedyni, których nie uwiódł do końca, to członkowie jury przyznającego szwedzkie literackie nagrody August. Jego świetna skądinąd autobiografia „Ja, Ibra” musiała ustąpić historii Raoula Wallenberga, człowieka, który w czasie wojny ratował przed zagładą Żydów.

Czerwiec 2013 – czas na…

Na razie wszyscy kochają Zlataną miłością pierwszą, czas rozliczeń nastąpi jednak wiosną. Nikt w Paryżu nie oczekuje może od razu wygrania Ligi Mistrzów, ale sukces w Ligue 1 ma być bezprzykładny. Gdyby tak się stało, oznaczałby dziesiąte w karierze krajowe mistrzostwo dla Zlatana. Tyle że rywale wcale nie zamierzają ułatwiać zadania i może zdarzyć się w ten sposób, że Szwedowi pozostaną wyłącznie laury indywidualne. Niedawno po raz szósty z rzędu, a siódmy w ogóle, został piłkarzem roku w Szwecji. Drugi z kolei tytuł króla strzelców (w tym roku był już najlepszy w Serie A, w przyszłym wygra klasyfikację snajperów w Ligue 1) jest niemal pewien. Ibrę stać jednak na coś ekstra. Na przykład pobicie ponadczterdziestoletniego rekordu Josipa Skoblara, który w jednym sezonie zdobył dla Olympique Marsylia 44 bramki…

ZBIGNIEW MUCHA

Artykuł opublikowany także w świątecznym wydaniu tygodnika Piłka Nożna

Możliwość komentowania została wyłączona.

Najnowsze wydanie tygodnika PN

Nr 28/2026

Nr 28/2026

Ligi w Europie Inne ligi

Problemy polskiego pomocnika. Co się dzieje?

Feyenoord Rotterdam ogłosił kadrę, która uda się na letni obóz w Belgii. Na liście nie ma niestety Jakuba Modera, który wciąż nie rozpoczął jeszcze treningów z piłką.

4/12/2026 - NIJMEGEN - Jakub Moder of Feyenoord during the Dutch Eredivisie match between NEC and Feyenoord at De Goffert on April 12, 2026 in Nijmegen, the Netherlands. BAS CZERWINSKI / ANP /ANP/Sipa USA
2026.04.12 Nijmegen
pilka nozna liga holenderska
NEC Nijmegen - Feyenoord
Foto ANP/SIPA USA/PressFocus

!!! POLAND ONLY !!!
Czytaj więcej

Ligi w Europie Inne ligi

OFICJALNIE: Maik Nawrocki piłkarzem RC Lens!

25-letni środkowy obrońca odchodzi z Celticu i przenosi się do RC Lens. Polak podpisał z francuskim klubem umowę obowiązującą przez cztery sezony.

OFICJALNIE: Maik Nawrocki piłkarzem RC Lens!
Czytaj więcej

Ligi w Europie Inne ligi

Klub Kamińskiego pozyska nowego napastnika? Ostatnio grał w lidze rosyjskiej

Jhon Duran może zostać nowym klubowym kolegą Jakuba Kamińskiego. Kolumbijczyk znalazł się na liście życzeń Benfiki, a sam napastnik chciałby opuścić Arabię.

ISTANBUL, TURKEY - JANUARY 22: Jhon Duran of Fenerbahce during the UEFA Europa League 2025/26 League Phase MD7 match between Fenerbahce SK and Aston Villa FC at Fenerbahce Sukru Saracoglu Spor Kompleksi Chobani Stadium on January 22, 2026 in Istanbul, Turkey. Istanbul Turkey Copyright: xSeskimphotox FBahce-AVilla-220126 151
2026.01.22 Stambul
pilka nozna , liga Europy
Fenerbahce Stambul - Aston Villa
Foto IMAGO/PressFocus

!!! POLAND ONLY !!!
Czytaj więcej

Ligi w Europie Inne ligi

Polski bramkarz zagra w Portugalii

Młody bramkarz zmienia klub. Polak spędzi najbliższy sezon w Portugalii.

2026.05.02 Warszawa
pilka nozna STS Puchar Polski sezon 2025/2026
Gornik Zabrze - Rakow Czestochowa
N/z Oliwier Zych
Foto Weronika Morciszek / PressFocus

2026.05.02 Warszawa
Football - STS Polish Cup season 2025/2026
Gornik Zabrze - Rakow Czestochowa
Oliwier Zych
Credit: Weronika Morciszek / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Napastnik Górnika Zabrze znalazł nowy klub

Pozyskany przed rokiem przez Górnika Zabrze napastnik Gabriel Barbosa opuszcza klub. W nowym sezonie będzie reprezentował barwy portugalskiego drugoligowca – SC Farense.

Napastnik Górnika Zabrze znalazł nowy klub
Czytaj więcej