Radja Nainggolan może mówić o ogromnym pechu. Dom pomocnika Romy został bowiem splądrowany przez złodziei, a sam zawodnik poniósł bardzo poważne straty finansowe – donosi „La Gazzetta dello Sport”.
Z informacji prasy wynika, że Nainggolan odkrył włamanie po tym jak wrócił do swojego domu w towarzystwie ciężarnej żony. Wśród skradzionych przedmiotów znalazły się m.in. bardzo drogie zegarki oraz biżuteria. Piłkarz stracił również 30 tysięcy euro w gotówce.
Wszystko jednak wskazuje na, to że sam zainteresowany zachęcił włamywaczy do wtargnięcia do swojego domu. Włoski media donoszą bowiem, że pomieszczenie nie było zamknięte, a Nainggolan zapomniał włączyć systemu alarmowego. Jak z kolei wszyscy dobrze wiemy – okazja czyni złodzieja.