Piątą kolejkę PKO BP Ekstraklasy zamknęła rywalizacja Korony Kielce z Wartą Poznań. O trzy punkty wzbogacili się goście.
Podopieczni Szulczka sięgnęli po trzy punkty. (fot. 400mm.pl)
Gospodarze mają za sobą udane tygodnie. Odnieśli dwa kolejne zwycięstwa – ze Śląskiem Wrocław oraz Lechia Gdańsk. Na razie notują najlepsze wyniki spośród beniaminków, dzięki czemu zajmują dziesiąte miejsce w tabeli. W starciu z Wartą – która punktuje gorzej i plasuje się niżej – mogli być uważani za faworyta.
Wszystko zmieniło się już w 12. minucie. Sasa Balić dopuścił się ostrego faulu, po którym sędzia (przeanalizowawszy sytuację z pomocą VAR-u) pokazał mu czerwoną kartkę. Przez resztę spotkania kielczanie musieli sobie radzić w osłabieniu.
Występek Balicia był jednym z dwóch kluczowych momentów potyczki. Drugi to zagranie ręką Adriana Danka, które poskutkowało podyktowaniem rzutu karnego dla drużyny z Poznania. Jedenastkę na gola zamienił Michał Kopczyński.
Jak się później okazało, było to trafienie na wagę trzech punktów i drugiego zwycięstwa Warty w bieżącym sezonie. Po pięciu kolejkach Zieloni zajmują dwunaste miejsce w tabeli PKO BP Ekstraklasy.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.