Atletico Madryt nie wykorzystało okazji na to, by objąć przodownictwo w tabeli ligi hiszpańskiej. Stołeczna drużyna zaledwie zremisowała na własnym terenie z Celtą Vigo (0:0).
Diego Simeone nie miał powodów do zadowolenia po meczu z Celtą (fot. Reuters)
Po trzech ligowych zwycięstwach Atletico potknęło się podczas minionej kolejki w starciu z Realem Sociedad. Nic więc dziwnego, że podopieczni Diego Simeone chcieli wrócić na właściwe tory podczas domowego meczu z przeciętnie grającą Celtą Vigo.
Los Rojiblancos byli zdecydowanymi faworytami i od początku dominowali na boisku, jednak nie miało to przełożenia na gole. Gospodarze raz za razem zapędzali się w okolice pola karnego Celty, ale cóż z tego, skoro brakowało im skuteczności i szczypty szczęścia, by otworzyć rezultat.
Na dystansie całego spotkania Atletico stworzyło sobie aż dwadzieścia okazji bramkowych, oddając przy okazji pięć celnych strzałów na bramkę przeciwnika. Jak się okazało, było to zbyt mało, by przynajmniej raz posłał piłkę do siatki. Celta aż tak ofensywnie nie zagrała, ale na końcu wszystkich rachunków dopięła swego i przy ograniczonych możliwościach powstrzymała jednego z faworytów do mistrzostwa.
Atletico zgromadziło w pięciu kolejkach dziesięć punktów na swoim koncie, natomiast Celta może się pochwalić dorobkiem raz mniejszym.
Real Madryt obserwuje pomocnika. To piłkarz z Serie A
Real Madryt monitoruje rynek transferowy w poszukiwaniu wzmocnień na nowy sezon. Na radarze Królewskich znalazł się zawodnik jednego z włoskich zespołów.