Zmarnowana szansa Zagłębia. Bez bramek w Białymstoku
W ostatnim sobotnim meczu 3. kolejki T-Mobile Ekstraklasy Jagiellonia Białystok zremisowała bezbramkowo z Zagłębiem Lubin. Mimo braku goli, spotkania stało na zadowalającym poziomie.
Zagłębie po raz pierwszym w tym sezonie zagrało na miarę swoich możliwości. Podopieczni Pavla Hapala
od pierwszych minut spotkania w Białymstoku mieli przewagę i to właśnie
oni częściej zagrażali bramce rywali. Targana różnymi kadrowymi
problemami Jagiellonia nie była w stanie przejąć inicjatywy i skupiała
się na kontratakowaniu Miedziowych.
W pierwszej połowie znakomitych okazji nie wykorzystali Szymon Pawłowski i Jiri Bilek, którzy albo mylili się nieznacznie, albo dobrze w bramce Jagiellonii spisywał się Łukasz Skowron. Najlepszą szansę dla gospodarzy miał Maciej Makuszewski, którego uderzenie z dystansu zatrzymało się na poprzeczce bramki Zagłębia.
Jakby tego wszystkiego było mało, Jagiellonia od 30. minuty musiała grał w osłabieniu. Czerwoną kartką za faul na Davidzie Abwo ukarany został Luka Gusić. Od tego momentu dominacja Zagłębia była już całkowita, jednak Pawłowski i Robert Jeż na potęgę marnowali dobre okazje.
Ostatecznie,
żadnej z drużyn nie udało się zdobyć gola i mecz – mimo wielu okazji
podbramkowych – zakończył się bezbramkowym remisem. Jagiellonia ma po
trzech meczach pięć punktów na swoim koncie, Zagłębie „oczko” mniej.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.