Hellas Werona to klub bliski sercu Władysława Żmudy, polskiego rekordzisty wszech czasów pod względem liczby występów na mundialach. Choć przez dwa lata pobytu w tym zespole czterokrotny uczestnik finałów MŚ rozegrał – z powodu kontuzji – tylko 7 meczów, dał się poznać z bardzo dobrej strony, czego dowodem jest zaproszenie, które dostał na obchody 110 rocznicy powstania klubu, w których zamierza wziąć udział.
– Werona to we włoskich realiach niezbyt duże miasto, ale kibiców ma zwariowanych. I to najbardziej w całej Italii! Dlatego na uroczystej gali spodziewam się prawdziwgeo szaleństwa – mówi „PN” Żmuda.
– I to nie tylko z powodu jubileuszu. Jest szansa, że obecna drużyna Hellas w najlepszy możliwy sposob uczci rocznicę klubu i wróci do Serie A. Obecnie moim następcom brakuje tylko punkt do miejsca dającego bezpośredni awans do ekstraklasy. A jeśli tak by się stało, miasto z pewnością oszaleje.