Sobotnie zwycięstwo Liverpoolu nad Arsenalem było dwunastym kolejnym dla drużyny prowadzonej przez Juergana Kloppa w rozgrywkach Premier League. To najlepszy wynik klubu od powstania ligi.
Kto pierwszy zdoła zatrzymać rozpędzony Liverpool? (fot. Reuters)
Liverpool wygrał trzy mecze od początku obecnego sezonu, odprawiając kolejno z kwitkiem takich rywali jak Norwich City (4:1), Southampton (2:1) i wspomniany Arsenal (3:0). Jeżeli cofniemy się do ubiegłej kampanii to dostrzeżemy z kolei, że piłkarzom Kloppa udało się również zwyciężyć w dziewięciu spotkaniach kończących rozgrywki 2018-19.
Swoją znakomitą passę Liverpool rozpoczął 10 marca, pokonując przed własną publicznością Burnley (4:2), a następnie zostawił w pokonanym polu: Fulham (2:1), Tottenham (2:1), Southampton (3:1), Chelsea (2:0), Cardiff City (2:0), Huddersfield Town (5:0), Newcastle United (3:2) i Wolverhampton (2:0).
Tak świetna seria oznacza również wyrównania klubowego rekordu, który został ustanowiony jeszcze w 1990 roku za kadencji legendarnego Kenny’ego Dalglisha. Wtedy The Reds wygrali dwanaście kolejnych spotkań między kwietniem i październikiem.
Gdyby z kolei spojrzeć nieco szerzej, to zobaczymy, że po raz ostatni Liverpool przegrał w Premier League 3 stycznia. Receptę na zespół Kloppa znalazł Manchester City (1:2) i była to jedyna porażka The Reds w sezonie, która – jak się później okazało – miała decydujący wpływ na to, że tytuł mistrzowski zdobyli Obywatele.
12 – @LFC have won 12 consecutive Premier League games, their best-ever winning streak in the competition – it has also equalled their longest winning run in league competition (12 between April-October 1990 under Kenny Dalglish). Victorious. pic.twitter.com/8EEVCIII0J
Cole Palmer opuści Chelsea? Liam Rosenior stawia sprawę jasno
W ostatnim czasie w brytyjskich mediach pojawiło się sporo plotek łączących Cole’a Palmera z odejściem z Chelsea. Liam Rosenior, szkoleniowiec The Blues, przed dzisiejszym meczem Ligi Mistrzów z Napoli skomentował te doniesienia.