W piątkowe popołudnie szczecińska Pogoń dość niespodziewanie gładko ograła Zagłębie Lubin. Motorem napędowym Portowców był Edi Andradina, który zdobył fantastyczną bramkę z rzutu wolnego. Edi zapowiada, że nie odpuści, aż nie strzeli 50 goli w najwyższej klasie rozgrywkowej.
Ediemu do zrealizowania tego celu pozostaje osiem trafień. – Jak zabraknie jednej czy dwóch bramek do „50”, to przedłużę umowę z Pogonią – zapowiada Edi, który wcześniej mówił, że obecny sezon jest ostatni w jego karierze.
Dziennikarze Super Expressu zastanawiają się, jaka jest recepta na piłkarską długowieczność. – Nie mam jakiejś specjalnej. Zawsze starałem się podchodzić profesjonalnie do zawodu. Praktycznie nie używam alkoholu, prowadzę zdrowy tryb życia. Dieta? Od 4 lat pilnuje mnie żona, bo wcześniej nie zwracałem na to uwagi – mówi szczerze. – Przeważa kuchnia polska, a czasami lubię wyskoczyć do japońskiej restauracji na sushi, które polubiłem, gdy grałem w tym kraju.
Pogoń w następnej kolejce zmierzy się z Lechią Gdańsk. I jeśli nic się nie zmieni od pierwszych meczów – czyli Pogoń wciąż imponować będzie efektowną grą, a Lechia mizerią – Portowcy powinni dopisać sobie kolejne punkty do ligowej tabeli.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.