Przed nami kolejny odcinek wielkiej podróży, w jaką PilkaNożna.pl zabiera swoich czytelników. Każdego tygodnia przypominamy o klubach, które na stałe zapisały się na kartach historii futbolu, jednak dzisiaj nie ma ich w gronie najlepszych. Mimo bogatej historii, wielkich sukcesów, borykają się z problemami i bardzo często grają w niższych ligach. Na warsztat wzięliśmy już takie firmy jak Sheffield Wednesday, Szombierki Bytom, Leeds United, Stal Mielec, AS Monaco, Nottingham Forets, Real Oviedo, GKS Katowice i Blackburn Rovers Dzisiaj czas na FC Nantes.
Piąty element
Klub FC Nantes powstał stosunkowo późno, bo dopiero w 1943 roku z połączenia pięciu innych drużyn: Stade Nantais UC, Mellinet, AC Batignolles, ASO Nantaise i Saint-Pierre. Powodem tego mariażu było przekonanie, że tylko klub z samego Nantes, a nie jego okolic ma szansę na rozwój sportowy i zaistnienie na szerokich wodach francuskiego futbolu. Na początku lat 40. jeszcze nikt nie mógł tego wiedzieć, ale wizjonerski pomysł Marcela Saupina miał okazać się strzałem w dziesiątkę i uczynić z popularnych Kanarków jeden z najbardziej utytułowanych klubów w całym kraju. Saupin tuż po połączeniu się wspomnianej piątki w jeden twór, powiedział. – Dzisiaj jesteśmy małym klubem, ale jeśli będziemy pracować razem, to pewnego dnia staniemy się naprawdę wielką firmą. Miał rację.
Losy Nantes od jego powstania toczyły się bardzo szybko. Już w 1944 roku klub stał się częścią Groupement des clubs autorises, czyli prekursora profesjonalnej ligi piłkarskiej we Francji. Tuż przed zakończeniem działań na froncie II Wojny Światowej sam klub z Bretanii także zyskał sobie miano profesjonalnego.
Złota era
Nantes przez dłuższy czas zbierało swoje piłkarskie szlify, a przez pierwsze lata swojego istnienia wychowało wielu dobrych zawodników. Szkolenie młodzieży i późniejszych reprezentantów kraju stało się na przestrzeni całego wieku jednym ze znaków rozpoznawczych tego klubu i jego wizytówką. Starsze nazwiska nie powiedzą dzisiaj zbyt wiele kibicom, dlatego wystarczy jak wspomnimy, że „produktami” szkółki Kanarków byli tak znani piłkarze jak Christian Karembeu, Marcel Desaily, Claude Makelele, Vahid Halihodzić, Didier Deschamps czy Mickael Landreau. Także dzisiaj w Nantes stawia się młodzież, ale to akurat temat na inną opowieść.
Na pierwsze sukcesy kibice Nantes musieli czekać do połowy lat 60. Drużyna awansowała do pierwszej ligi francuskiej 1 czerwca 1963 roku, by już kolejnym sezonie sięgnąć po mistrzostwo kraju. Niestety, triumfu swoich podopiecznych nie doczekał Marcel Saupin, który zaledwie dziewięć dni po promocji swojego zespołu do najwyższej klasy rozgrywek, zmarł. Kanarki sięgały po miano najlepszych we Francji w sezonie 1964-65 i 1965-66, a jakby tego było mało w 1966 roku drużyna sięgnęła Superpuchar kraju.
Młody zespół z Bretanii zadziwił całą Francję, jednak był to tak naprawdę dopiero przedsmak przyszłych sukcesów. Cztery kolejne mistrzostwa Nantes dołożyło w latach 70. i 80., a następne w 1995 i 2001 roku. Do czasów obecnych w klubowej gablocie Kanarków stoi łącznie osiem pucharów za mistrzostwo kraju, ale to nie wszystko. Znajduje się w niej także siedem srebrnych medali rozgrywek krajowych i dwa brązowe. Jak łatwo więc policzyć Les Canaris aż siedemnaście razy stawali na podium, co czyni z nich trzeci najbardziej utytułowany zespół w historii Ligue 1.
Dlaczego upadli? Tradycyjnie, przez finanse
Powodem, dla którego większość klubów z naszego cyklu spadała w hierarchii i po latach tłustych traciła na znaczeniu, były z reguły problemy finansowe powodowane kiepskim zarządzaniem i mało trafnymi inwestycjami. Nie inaczej było w przypadku Nantes. Klub, który jeszcze w sezonie 1995-96 grał w półfinale Ligi Mistrzów, właśnie dzięki dobrym występom w europejskich pucharach naraził się na ogromne problemy finansowe. Jak się bowiem okazało, sukces w Lidze Mistrzów – podobnie jak w przypadku AS Monaco – był czymś, czego w Nantes się nie spodziewano, więc nic dziwnego, że nikt nie był na to przygotowany, a już na pewno klubowy księgowy. Problemy sprawiły, że z La Beaujoire pożegnali się najlepsi piłkarze, jednak w Nantes doskonale sobie z tym poradzono. W sezonie 1996-97 Kanarki zajęły w Ligue 1 trzecie miejsce, nie doznając porażki w trzydziestu kolejnych meczach!
Następne lata nie były już tak udane, ale w 2001 udało się Nantes zdobyć na jeszcze jeden zryw i sięgnąć po ostatni tytuł mistrzowski w swojej historii. Twórcami tamtego sukcesu byli m.in. Viorel Moldovan, Salomon Olembe czy też Eric Carriere, a na ławce trenerskiej zasiadał wtedy Raynald Denoueix, były szkoleniowiec akademii piłkarskiej Nantes, spod którego skrzydeł na świat wyfrunęło wielu znakomitych zawodników.
W 2007 roku Kanarki spadły do drugiej ligi i był to pierwszy taki przypadek od 1963 roku. W tym czasie stery klubu trzymał już w swoich dłoniach polski biznesmen mieszkający na stałe we Francji Waldemar Kita, który kupił zadłużone Nantes za około 10 milionów euro. Ekipa z Bretanii zapewniła sobie powrót do Ligue 1 już 25 kwietnia 2008 roku, jednak po kiepskim sezonie zajęła 19. miejsce w tabeli i tym razem już na stałe pogrążyła się w drugoligowym marazmie.
Polski ślad
Waldemar Kita, to nie jedyny Polak, który na przestrzeni lat był związany z klubem z północno-zachodniej Francji. W przeszłości barwy Kanarków zaprezentowali bowiem m.in. obecny wiceprezes Polskiego Związku Piłki Nożnej Roman Kosecki (1995-96), Krzysztof Frankowski (1983-87), Grzegorz Krychowiak (2011-12) czy Robert Siatka, francuski piłkarz polskiego pochodzenia (1964-65).
Sukces Ewy Pajor! Wygrana w El Clasico i kolejne trofeum do kolekcji
Barcelona Femeni sięgnęła po szósty tytuł Superpucharu Hiszpanii, odprawiając w sobotnim spotkaniu Real Madryt z kwitkiem. W podstawowym składzie Blaugrany wyszła napastniczka reprezentacji Polski, Ewa Pajor.
Michał Nalepa znalazł nowy klub! Opowiedział o życiu w Turcji
Był bez klubu od września, kiedy to rozwiązano z nim kontrakt ze względu na limit obcokrajowców, a po kilku miesiącach czekania wiemy, gdzie będzie kontynuował swoją karierę. Opowiedział nam o tym, jak żyje się w Kraju Półksiężyca.