Legia Warszawa już ponad miesiąc jest bez głównego trenera. Wybór został dokonany, ale wcześniej stołeczni badali opcje zagraniczne.
Minęło już ponad 40 dni odkąd Legia Warszawa pozostaje bez trenera. Gdy Edward Iordanescu opuścił stolicę Polski, rozbitą drużynę przejął Inaki Astiz. Tymczasowy szkoleniowiec nie znalazł sposobu na jej naprawę, a co gorsza, ta popadła w jeszcze większy kryzys.
Nowym szkoleniowcem Legii zostanie Marek Papszun. Obecny jeszcze trener Rakowa przejmie Legię wraz z początkiem 2026 roku. Temat jest zamknięty – jednak wcześniej w Warszawie badano również inne opcje – łącznie z rynkiem zagranicznym.
Jak wskazuje Artur Wichniarek w Kanale Sportowym, Legia Warszawa kontaktowała się z Ursem Fisherem, który znany jest m.in. z Bundesligi, gdzie przez pięć lat prowadził Union Berlin. Wcześniej był szkoleniowcem FC Basel, FC Thun czy FC Zurich – mocne CV bezwzględnie wyróżnia 59-letniego trenera.
Ten jednak odmówił Legii. Wichniarek nie zdradził jak konkretne były działania polskiej strony, jednak Szwajcar nie był zainteresowany objęciem stołecznego klubu.
Kilka dni temu Fischer związał się z Main – wczoraj zadebiutował w nowym zespole, remisując z Lechem Poznań.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.